Witam!!!
Może i późno odpowiadam , ale zawsze ktoś skorzysta.
Doberman (czy inny pies ) obszczekuje ludzi, zwierzęta. - Często jest to powód wynikający z wieku szczenięcego, a mianowicie. Nie wolno psa brać na rece jeśli przechodzi ktoś obok sam, lub z psem. Szczeniak koduje tą sytuacje jako zagrożenie, od którego chcemy go ochronić, a w wieku dorosłym to on jest naszym oddanym opiekunem który nie weźmie nas na ręce , bo do obrony ma np.kły.
Do kontroli nad psem, odsuwaniem go od niebezpieczeństw służy nam smycz , jeśli nie zna jeszcze komend.
Dobermany to nie są psy do biegania samopas po ogrodzie. One potrzebują kontroli, nie mówiąc już o tym że z racji braku podszerstka marzną. Nie trzeba ich uczyć bycia psem obronnym. Wystarczy że nauczymy je kochać ludzi, a gwarantuje że w podbramkowej sytuacji obroni swojego pana, stado-rodzinę, nawet jeśli agresora pozna wcześniej jako kogoś zaakceptowanego.
Mój dobek Tay był psem po przejściach, którego adoptowałem i wychowywałem już w wieku 4 lat, a to do łatwych zadań nie należy.
koty nauczyłem go tolerować, nawet opiekował się kiedyś kotem moich znajomych. jedyne co zawsze go denerwowało to to jak uciekały, jak kot stał , podchodził ( bo i takie były) powąchał i tyle.
Nigdy go nie szkoliłem na psa obronnego , zawsze był uczony że ludzie hehe, służą do zabawy i głaskania. Mimo tego jak kiedyś w nocy poszedłem z nim do parku, i biegał luzem zadziwił mnie. Podeszła do mnie grupa wyrostków , a wraz z nimi pojawił się Tay, usiadł miedzy mną a nimi i tylko pokazał garnitur zębów. ostatnie co powiedzieli to " o k.... pies" , a on tylko siedział, jak uciekali.
Pozdrawiam.