Jump to content
Dogomania

vampo

Members
  • Posts

    51
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vampo

  1. Dorzuciłem parę zdjęć Lakiego z dzisiejszego spaceru i czesania: kompletny album jest pod adresem: https://picasaweb.google.com/lisont1/LakiDzielnyStaruszek# a tu jedno na zachętę:
  2. OK. Czas zakończyć ten wątek :cool3: Proszę o zmianę literek DT na DS :lol: Laki zostaje u mnie na stałe i już :multi:
  3. Witam, byliśmy z Lakim na kolejnej wizycie i cóż ... generalnie nie jest źle, sierść mu błyszczy, wygląda dużo zdrowiej niż miesiąc temu, ale młodszy niestety już nie będzie, więc musi być pod stałą kontrolą weterynarza. Na szczęście pani Olender jest znakomitym specjalistą i mam nadzieję, że robimy dla Lakiego wszystko co możemy. Czasem bryka po ogródku jak szczeniak, a czasem po prostu sobie stoi i patrzy nieruchomo (ciekawe o czym myśli). Bardzo lubi przebywać na podwórku, dzielnie pilnuje nam bramy, choć często przy niej zasypia i zdarza mu się przegapić wchodzących :) Vampo nauczył owczarka sąsiadów wyścigów przy płocie i Laki też próbuje z nimi truchtać ale biedak nie nadąża :( Za to Brado czasem udaje się Lakiego rozruszać i urządzają zabawę w berka. p.s. Patrząc na dziesiątki odpowiedzi na nasze ogłoszenia o adopcji Lakiego (to ironia rzecz jasna), to chyba jest na nas skazany do końca życia. Zdawałem sobie z tego sprawę i z jednej strony się cieszę, bo mam fajnego psa, a z drugiej strony się martwię, bo takich jak Laki jest więcej i wygląda na to, że nikt ich nie chce. No cóż, ludzie nie wiedzą co tracą. Załączam kilka dzisiejszych fotek: u sąsiadów zakwitła magnolia: Laki przy swoim posterunku: dwaj przyjaciele (Brado patrzy na helikopter, Laki go niestety nie słyszy):
  4. Z nowych wieści, to nieprawdą jest, że Laki wcale nie szczeka. Otóż szczeka i to całkiem donośnie :) szczególnie, gdy się przerywa zabawę, a on by jeszcze pobrykał :)
  5. No właśnie nie jestem pewien czy to dobrze, czy źle. Trochę się boję, żeby mój młodziak za bardzo dziadunia nie wyeksploatował.
  6. Za to teraz nasz główny bohater Laki śpi jak niemowlę :). Zmęczył się dziadunio :)
  7. No i wychodzi na to, że nakłamałem w opisie pieska :) (a on po prostu z dnia na dzień odzyskuje formę) . Trudno, wolę zostać kłamczuchem, ale oglądać takie obrazki :) : http://www.youtube.com/watch?v=wmQxp72I4T8 p.s. A dwa tygodnie temu zastanawiałem się czy Laki przeżyje do rana :)
  8. Wielkie dzięki za pomoc. Kto wie? Może znajdziemy mu lepsze miejsce? Ale szukamy tylko 3 tygodnie, potem zamykamy wątek :). W każdym razie piesek już na pewno nie wyląduje na ulicy ani w schronisku, osobiście za to gwarantuję.
  9. jeśli w ciągu 2-3 tygodni nic mu nie znajdę to zostaje u mnie i już :) (namiary wysłałem na pw)
  10. Witam, sprawa wygląda tak. Generalnie proszę o ogłaszanie, że Laki szuka człowieka na wyłączność. Ale musi się trafić ktoś, kto po pierwsze jest gotowy na opiekę nad starym pieskiem ze sporymi problemami zdrowotnymi, po drugie musi mieć ogródek z bezproblemowym wyjściem, bo Laki nie może chodzić po schodach, po trzecie czuję się za Lakiego odpowiedzialny, więc będę chciał od czasu do czasu sprawdzić jak się ma. W zamian człowiek dostanie super spokojnego, ładnego pieska, bardzo łagodnego i przyjaciela wszystkich stworzeń (łącznie z kotami). Laki jest super pieszczochem, więc ewentualny nowy właściciel musi się liczyć z obowiązkowych czochraniem pieska (może być czesanie - też bardzo lubi :) ). Staruszek ma już słaby wzrok i prawie nie słyszy, dlatego bardzo potrzebuje kontaktu fizycznego. Poza tym Laki nie stwarza żadnych innych problemów i jest naprawdę wspaniałym psem. Z szukaniem domku stałego nie ma pośpiechu, bo choć nominalnie jest to DT, to z opcją przedłużania w nieskończoność :). Reasumując: jeśli znajdziemy mu super domek, to będę się cieszył, że piesek znalazł swojego człowieka na wyłączność, a jeśli nie, to też się będę cieszył, że mam w stadzie takiego fajnego staruszka
  11. Laki miał wczoraj zrobiony RTG i nie jest tragicznie. Ma problem z tylną częścią kręgosłupa (stąd niedowład prawej tylnej łapki), ale może z tym żyć. Niepokoi mnie wysoki poziom mocznika we krwi, zrobimy jeszcze kilka badań za tydzień. Zamglone oczy są wynikiem zapalenia spojówek i może uda się jednak proces ślepnięcia zatrzymać, a przynajmniej mocno spowolnić. Wczoraj nawarczał na Vampo, który chciał mu zjeść smaczka. Wygląda na to, że powoli odzyskuje pewność siebie :)
  12. Skoro tak, to pieski musiałyby być lekko ześwirowane, ale na szczęście są ode mnie mądrzejsze (to wpływ mojej żony) :). Jak pogoda się poprawi zabiorę stado na tor agility, żeby się młodzież wyszumiała, a staruszek sobie popatrzy :). Nasza kotka też przyjęła Lakiego dość spokojnie, choć na razie się nie spoufala, więc nie mieści się w kadrze.
  13. Laki się uśmiecha (szetlandy wyczuwają powagę sytuacji):
  14. Kąpiel mamy już za sobą, Laki jest super grzeczny i bezproblemowy. W czasie suszenia futra zasnął :) trochę aktualnych zdjęć: https://picasaweb.google.com/lisont1/Laki#
  15. Powiedzmy wyraźnie: gdyby nie dwóch prostych facetów i Agnieszka, to nikt by się o Lakim nie dowiedział i nikt by mu nie pomógł. To tylko i wyłącznie ich zasługa. Dzięki Agnieszko w imieniu Lakiego (pozdrów jego dotychczasowych opiekunów). :klacz:
  16. Świata nie naprawię, ale jednego psa spróbuję uratować. Laki jest już po badaniach i pierwszym spotkaniu z moimi szetlandami. Muszę je pochwalić: to są niesamowicie mądre psy. Obyło się bez szczekania i warczenia. Pieski się obwąchały, Vampo pokazał, że jest szefem stada, ustaliliśmy, że kocyk Lakiego jest tylko jego i już. Laki jest jeszcze mocno wycofany i zmęczony podróżą, ale dzisiaj powinien dojść do siebie. Jest spokojny,łagodny i bardzo garnie się do ludzi. Niestety mniej optymistyczna była wizyta u weterynarza, mam nadzieję, że dziadunio ma jeszcze kilka lat przed sobą, ale problemów ma sporo: zapalenie dziąseł, sztywność stawów i wyraźne szmery w sercu, a na dodatek początki bielma na obu oczkach co już powoduje niedowidzenie, a w przeciągu roku- dwóch prawie na pewno ślepotę. Zaczynamy leczenie, ale w jego wieku trzeba to robić ostrożnie. Mam nadzieję, że jego nowe imię przerwie pasmo nieszczęść i od teraz będzie już żył na tyle normalnie, na ile jeszcze potrafi. Oddam go tylko komuś, kto będzie gotowy na psa wymagającego dużo opieki, na razie zostaje u mnie. W weekend zrobię trochę zdjęć.
×
×
  • Create New...