Właśnie wczoraj rozstaliśmy się z naszą ukochaną Lizunią...:-( Była z nami 14 lat, wielka miłość całej rodziny.Postanowiliśmy ja skremować, aby zawsze była z nami...Znajomy dał nam namiary na krematorium pod Wrocławiem, przy cmentarzu dla zwierząt.daleko od nas ( mieszkamy pod Krakowem), ale możliwa była kremacja w niedzielę, bardzo godnie, spokojnie i bez pospiechu.Śmierć Lizieńki to straszna tragedia dla nas, mimo iz się jej spodziewalismy , bo od miesięcy walczyła z chłoniakiem, ale cieszymy się,że zawsze juz będzie przy nas!