Tak więc : Moja kuzynka jechała z Zakopanego do Giżycka pociągiem cały dzień bez przesiadki. Jej patent aby pies się załatwił to : brała ze sobą długiii papier toaletowy, szła do kibelka, rozkładała psu na podłodze dużą ilość, sunia zrobiła swoje a kuzynka zbierała to z podłogi i do kibelka. To jest trochę podobne do wypowiedzi yuki.