-
Posts
10075 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Bgra
-
Psy z Wojtyszek szukają domów, pomóż, adoptuj.
Bgra replied to Madzialenos's topic in Już w nowym domu
Znalazłam plaskatego w Wojtyszkach,jeszcze na kwarantannie,mam dla niego/niej płeć obojętna dom. Czy jest ktoś z wol ?boję się,żeby nie wpadła bida w niepowołane ręce.Jak odnajdzie dom ok. -
Odbyt sprawdzany przy każdej wizycie u weta dysfunkcja metabolizmu,nie wiem,może Colon i Metoclopramid to za mało ? może powinien zażywać jednak inne leki ? poczekajmy chwilę,niech się zaaklimatyzuje w nowym domku,poszukamy konsultacji u gastroenterologa ? Dziękuję za każdą podpowiedź :) Czesia odbyt wygląda inaczej niż zdrowego psa,pomijam już wypreparowanie wyżej ,jakby w miejsce ogona. Dziękuję helli :) jedno jest pewne,Czesio do tego miejsca na plecach jęzorkiem nie dotrze.Zamówiłam u znajomej groomerki szampon neutralizujący,zobaczymy. Dotarła dzisiaj karma (zjadł całą michę ) kupiona u weta 2 kg -koszt potem napiszę bo nie chcę pomylić,jak będzie jadł to kupię 12 kg na podmianę z Simpsonem ....http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/royal_canin_veterinary_diet/gastro/565032 Aldona dokupi co potrzebuje na już u siebie (niestety wypadł mi dzisiaj transport) dodatkowo proszek do prania +odświeżacz powietrza . Kupka dzisiaj lepsza.
-
Dopiero co po rozmowie z Aldoną,sytuacja chyba z biegunką opanowana węglem,jest lepiej...jeszcze poda jutro i zobaczymy. Nie chce jeść,próbuje wszystkich karm i puszek jakie ma w domku...nie i nie,pewnie tęskni za Anettkowym domkiem i towarzyszami,to było do przewidzenia. Jest bardzo grzeczny,lubi ogródek tam się też wietrzy :) Dzisiaj nawet podniósł nóżkę do siusiania,tylko nie dojrzała Aldona czy był sik ;) przyuważy. Ma jeszcze drugiego psa w pampersie,Tadeuszka,Alddona to doświadczony dom ! Mam nowe miękkie szelki dla Czesia,taka jakby koszulka,trzeba dokupić szczotkę do czesania,szampon,chusteczki nawilżane,pampasy jednorazowe z Trixi,jakiś neutralizator powietrza,żeby było łatwiej ;) Groomer gratis :) ma szczęście do ludzi Czesio :) Aldonka będzie prała Czesia co tydzień na razie,zobaczymy,może ten smród się wymyje z czasem...oby! był da zniesienia. Klika zdjęć z dzisiaj : do zakochania :) Króliczek podwędził Czesiowi piłeczkę ;)
-
Elik przy całej sympatii do Ciebie ...gdybym to ja była na miejscu Anettki i przeczytała to co napisałaś poszłabym ryczeć do kąta i więcej na dogo nie weszła.Tyle roboty przy nim odwaliła,cały Jej dom kręcił się w zasadzie koło doopinki chłopaka,mycie,smarowanie,pielucha,pampas ... Anettki nikt nie uprzedził ,że pies ma taki ogromny problem ze smrodem jaki wokół siebie roztacza,wejdziesz do domu i Czujesz zanim się Czester pojawi,Ona szczęśliwie tego nie czuła,współczuję Jej mężowi ,fajna chłopina,ale szczerze to mu się dziwię,że psa nie wstawiał na ogród. Uwierzcie to olbrzymi problem.Mimo tego,że pies miał czystą pieluchę,czystą dupinkę dopiero co mytą,siedząc w poczekalni kto wszedł szukał co tak śmierdzi,czy kupa nie leży gdzieś rozmazana pod krzesłami.Jeździliśmy z nim w samochodzie z otwartymi oknami.
-
Trochę udało się nazbierać cudów Czesterkowi ;) Takiej opieki jak u Anettki to nie wiem czy będzie miał gdziekolwiek,dodatkowo ludzie pracują. To nie przez brak czy nieodpowiednią pielęgnację Czester to śmierdziuszek.Tak ma i nie wiemy jaka tego jest przyczyna. To jest teraz i zawsze był jego największy problem. Nie wiem co będzie jak Aldona tego nie wytrzyma..Co w takim wypadku ? Musimy mieć jakąś furtkę. Czy ja dam radę ? nie wiem,czy to nie ponad moje siły ...
-
Anetta nie odpowie bo tego zwyczajnie nie czuje :) cały Czesterek tak "pachnie",że trudno go utulić,wtulić się w niego.Pupa czysta,pielucha czysta a zapach...nie wiem ,gdyby go kąpać często,chyba to podpowiem Aldonie. Aldonie wczoraj trudno było znieść ten zapach,bo przy biegunce to już prawdziwy dramat. Uwierz to nie odorek,to odór,tak jak wyżej,mam wrażenie,że ten kał dalej zalega w jelitach i "zapach" wydziela się przez skórę. Czekam na zdjęcia po groomerze,prosiłam ,żeby okolice odbytu wygolić nie mniej niż na pół cm,żeby jednak ew kupa nie od raz złapana,była izolowana od skóry,Sudokrem jest w użyciu.Aldona przecież pracuje,nie wiem na ile Jej rodzice włączą się do opieki ,nie można tego od nich wymagać.
-
Dziękuję Wam za wsparcie,mnie powalił z nerwów ból głowy. Aldona ma dzisiaj co robić,Czesio ze stresu ma biegunkę :( w końcu pól roku spędził u Anettki to pewne,że tęskni.Spokojny,zapoznaje się z domem i ogrodem,kota goni ;) pozostali rezydenci są ok. Nowa opiekunka przerażona odorem i całą jakby nie było nową i trudną sytuacją.Jutro apteka-węgiel medyczny +błonnik -Metoclopramid i wizyta u groomera-koszt Skarpety Aldonka chętnie sama będzie obcinała Czestera .Pytam w Skarpecie czy komuś nie zalega maszynka do strzyżenia,jak nie to kupię. Fajne pampasy dostał Czester ,jestem w trakcie zamawiania.W tym tygodniu,jak będzie transport,pojadę w odwiedziny.
-
Rozmowy i ustalenia trwały,wiemy o przeprowadzce jakiś dłuższy czas... Czester to cudny na oko pies,pielęgnacja do ogarnięcia ,kiedy już nie wydobywają się z niego wulkany luźnej kupy... Natomiast problemem jest zapach psa,nie każdy jest w stanie zupełnie podporządkować mu dom. Tu nie ma miejsca na gości w domu,chyba z brakiem powonienia.Auto mimo mrozu otwarte okna...tu nie chodzi o moment kiedy Czesio strzeli dwójkę,ok wtedy trochę się odór nasila...TO jest największy problem. Nie chciałam teraz pisać o przeprowadzce...dopiero jak Czesio pobędzie chwilę u Aldony i Ona z tym wyrobi,bo się normalnie boję ,że odda.I nie będę Jej miała tego za złe. Tylko co wtedy ? Anettka i Jej mąż to ANIOŁY !!!!! przy czym Anettce jest łatwiej bo szczęśliwie dla Czesia nie ma węchu :) Natomiast jak Ona to ogarnia nie wiem! Czesio mości się po kanapach no bo jak inaczej,kiedy inne psy u Anettki też tak mają :) A dom jak z żurnala! Gości raczej nie podejmiesz,chyba,że lato i Czester w ogrodzie a przecież żyć normalnie trzeba. Anettko ja Tobie i Twojemu mężowi serdecznie dziękuję za WSZYSTKO co zrobiliście dla Czestera ! Dzięki Wam Czesterek żyje.Na stałe zagościliście w moim serduchu!
-
Zapadła decyzja,w końcu nastał ten dzień...jutro około 10-tej Anettka zawozi Czesterka do domku Aldony,potraktujemy domek jako tymczasowy i taką ankietę w 2 egzemplarzach przygotowałam. Niestety jutro nie mogę pojechać...pojadę na wizytę poadopcyjną. Oby polubił się z nowymi kolegami/koleżankami. Czesio zabiera cały ekwipunek w tym leki, śr pielęgnacyjne,karmę,dokumentację . Czas zacząć ostro rudego ogłaszać do adopcji,kiedyś były bazarki ogłoszeniowe ... Trzymajcie kciuki proszę . Faktura za leki i śr pielęgnacyjne 158 zł -koszt Skarpety.