Jump to content
Dogomania

tetraedryt

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tetraedryt

  1. Byliśmy z sunią u weta: Jest zaszczepiona, odrobaczona i zakroplona przeciwko pchłom i kleszczom. Nie była sterylizowana i prawdopodobnie nie miała szczeniąt. To anioł psi :D Spokojna i układna. Nie wie, co to zabawa, ale jest bardzo zainteresowana światem. Jeżeli do 9 czerwca nie zgłosi się prawowity właściciel, zostanie oddana do adpcji pod warunkim wizyty przedadopcyjnej i podpisania uwmowy adopcyjnej. Kontakt pod nrem telefonu: 663412580 [quote name='Jagienka']Moja koleżanka też znalazła psa... biglowate to to, jakby komus gdzies migneło, że poszukiwany: Znaleziona BEAGLE - w Dolinie Bolechowickiej. Jeszcze przed wizytą u weta, więc nie wiem wszystkiego. Ale to co wiem, to piszę poniżej: 1. Prawdopodobnie młoda 2. Bardzo przyjazna - pozwala sobie wszystko robić 3. Ładnie chodzi na smyczy ... 4. Nie miała obróżki 5. Nie ma czipa, natomiast ma tatuaż, który just zupełnie nieczytelny :( 6. Nie daje sobie w kaszę dmuchać 7. Nie zna podstawowych komend 8. Nie jest zabiedzona 9. Jest koloru białego z jasno beżowymi łatkami [IMG]http://i44.tinypic.com/256b52f.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2ugpd10.jpg[/IMG][/QUOTE]
  2. Dziękuję. Podałam info dalej :)
  3. Ludki!!! Pytanie wielkie mam. Nie miałam czasu przeczytać całego wątku Koksika i Krecika, ale pewien pan zapytał mnie, czy Koksik i Krecik są jeszcze do adopcji. Proszę o odpowiedź jak najszybszą. Pomagam temu panu szukać piesia do adopcji.
  4. Ja też mam Kofi /z azylu/, ale to suczka - takie imię-unisex, he, he... Tak, imię niby unisex, ale gdy ludzie patrzą na pycho Kofiarza, to praktycznie zawsze twirdzą, że to ona :D:D:D Nawet trenerka do końca jakoś się nie nauczyła, że Kofit to Kofit :D:D Zdrowionka dla Kofinki - Słoninki od Kofitera - Forfitera!!! :D
  5. Dzięki wielkie za podrzucenie zdjęć... Piękne!!! Kofiarz był mocno strytany, ale na zdjęciach to te ocziska śmieją się i cieszą, natomiast usziska położone w strachu... No i co tu o Dziadu sądzić... W ogóle świetna akcja na Rynku!!!
  6. Piątego sierpnia minęło pół roku od kiedy Kofiter - Forfiter jest ze mną. Można o nim z całą pewnością powiedzieć, że urwis jest i psotnik. I też do mnie przywiązany, co nie było takie proste. Trwało kilka miesięcy, zanim ostatecznie się przekonał, że to ja jestem tym jego ludziem na własność :D Ale też bardzo mądre psisko. Niezwykle go podziwiam, gdy spotyka się z inszymi piesami: Cudownie potrafi się znaleźć w każdej z piesem interakcji, potrafi się wspaniale porozumieć, zna zasady. Raczej się wycofa, ale też nie da sobie w kaszę dmuchać. Potrafi innego psa ustawić, ale nigdy na żadnego się nie rzucił z agresją. I z tego najbardziej się cieszę!!! Bo dzięki temu mogę spokojnie puścić go w sforę bawiących się piesów. A układy z ludźmi? No cóż... Najlepszy obcy człowiek to ten, który pozostaje daleko i się do niego nie odzywa... :):):)
  7. Jak tak popatrzyłam na jego zdjęcia z pierwszej strony, to on chyba jednak ma już inny wyraz pysia... Częściej się uśmiecha... :)
  8. Jaga! Tyś najcudowniejsza istota na świecie, a Kofiarz jest niezłym popisywaczem... No dobra, nie pisze się źle o dzieciach! To prawda, że jest super psem :D A spacer z Wami to była jedna przyjemność! Nie wszyscy lubią biegać po skałach... Oby to była nie ostatnia taka wspólna wyprawa!!! Do zobaczenia w górach :) Poza tym: gdyby nie Wy, on dalej pewnie pałętałby się po ulicy... I za to Wam chwała i cześć!!!! :P
  9. Hahaha! Widzę, że pełna publikacja wyczynów Owczarka Skalnego. Okazało się bowiem, że to taka właśnie rasa: owczarek skalny :D Nie mogę napisać, że fajne zdjęcia, bo to ja je robiłam :P Ale rzeczywiście gdy Kofiter trafi w skały, trawy i lasy, to jest szczęśliwy. Szkoda, że w miejscach publicznych chowa jednak ten ogon pod siebie i wisi na smyczy... Boi się... Psy lubi, pod warunkiem, że opiekun, którego pies prowadzi na spacer nie zbliża się do Kofita. Wtedy panika... Ale cóż: będzie lepiej... :)
  10. Pchli już nie przeszkadzają, a Kofior znosi do klatki patyki i smakopiłkę :D:D:D Ale mu dobrze... :)
  11. Pragnę donieść wszystkim zainteresowanym, zaangażowanym i pomagającym w trudnej Kofiego drodze, że Kofi: 1. Ufnie wtula się w kąt okienny i śpi. 2. Czuje się u siebie, zwłaszcza na pięterku mieszkania, bo szczeka na wszystkich obcych :/ 3. Na ulicy już prawie dzielnie wędruje koło przejeżdżających samochodów. Boi się jeszcze autobusów. 4. Kioski i przystanki z wiatami to wróg numer jeden i uciekajmy stąd! 5. Do ludzi nieufny: potrzebuje trzech pełnych dni na zaakceptowanie osoby, której na tym zależy. 6. Smyczy się nie boi, szelek nie lubi. 7. Zdecydowanie dzięki niemu można poprawić kondycję: biega jak szalony po najdzikszych, najbardziej skalistych i stromych zakątkach Zakrzówka podczas dwu - trzygodzinnych spacerów. 8. Wczoraj socjalizował się z nowym kolegą podczas wspólnego ganiania na tymże Zakrzówku :D To tak bardzo w skrócie. Głodni dalszych wieści dotyczących Kofanka Annanka :D proszeni są o zadawanie pytań :D Aha, ważne: Kofi wyszedł cało z choroby. Chociaż jego strach powodował, że temeratura ok 38.4 w domu, wzrastała do 40 stopni po przejściu z domu do gabinetu. Dziękuję wszystkim, którzy tak wspaniale walczą o każdą stworę, nie tylko kofinową :)
×
×
  • Create New...