Jump to content
Dogomania

qhash

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

qhash's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Problem w tym, że ciężko będzie znaleźć dla psa zbyt wiele czasu dziennie, tymbardziej ze mam sporo innych zajec i maturę na karku. No ale spróbuję... Dobry pomysł z tą linką, aczkolwiek docelowo chciałbym by mój pies swobodnie biegał po sadzie, bo tak naprawdę ma perfekcyjne warunki. (sad jest wielkości dwóch boisk piłkarskich + oczywiście mnóstwo drzew) Wszystko jest ogrodzone siatką a na górze drutem kolczastym. Jest jedynie jeden fragment który jest ogrodzony zwykłą siatką, przez który z łatwością przeskakuje (od niedawna) ok 1,5m - zamierzam niedługo po prostu ten fragment podwyższyć, aby logistycznie nie mógł nic kurom zrobić - ale pozostaje ta druga kwestia - należy zmienić jego nastawienie. I tu jest główny problem bo nie wiem jak się za to zabrać. Mogę z nim chodzić na te spacery, bawić się z nim, trenować, ale będzie moment kiedy zobaczy kurę i jestem niemal pewny, że za nią ruszy. Muszę znaleźć rozwiązanie dla tego konkretnego przypadku. Moim celem jest aby [B]pies chodził luzem[/B] na tej przestrzeni. Wtedy i się wybiega z drugim psem, pobawi się itp. Nie chcę aby chodził tylko na smyczy, czy tylko w kagańcu. ;) Przydałby mi się jakiś konkretny plan spędzania z nim czasu, tak aby się nauczył bycia posłusznym, przychodził na komendę i przy okazji dobrze bawił. ps. Faktycznie przesadzilem z tym uspieniem.
  2. Otóż mam spory problem z moim ulubieńcem. Pies wabi się Pele, ma około roku, czyli jest stosunkowo młodym psem. Jest to mieszaniec czystej krwi bokserki i prawdopodobnie rottweilera. Do rzeczy. Otóż do tej pory pies biegał na wolnym terenie ( mam na myśli dosyć duży, ogrodzony sad ). Miał gdzie się wybiegać, wraz z drugim psem, który z kolei jest kundelkiem. Problemów z posłuszeństwem nie było, dopóki nie zrobiliśmy kojca, po tym jak rzekomo jeden z psów (kundel) ugryzł pewnego człowieka w nogę. Psy początkowo były zamykane w dzien w nocy wypuszczane i jakos specjalnie tez nie bylo problemu. Nastala zima i nasypalo trochę śniego, przez co psom bylo latwiej przeskoczyc przez ogrodzenie. Stalo sie tak kilka razy, przy czym to Oskar zaczynal (nieco starszy pies), a Pele go nasladowal. W pewnym momencie doszlo do tego, ze wyskakiwal i lapal kury z sasiedniego gospodarstwa (mieszkam na wsi). O ile samo skakanie bylo problemem, to lapanie kur jest niedopuszczalne, przez co psy zostaly zamykane na stale. Snieg opadl, ale ogrodzenie wraz jest za niskie a psy, nauczone juz skakac nie maja z tym wiekszego problemu. Dzisiaj pies przeszedl samego siebie. Wyszedlem z nim na spacer, wzielem troche żarcia do tresury i go staralem sie uczyc aby na zawolanie przychodzil do mnie (z czym nie mial wczesniej problemow). Wszystko bylo ok, poki nie zobaczyl za siatka kury - ni z tego ni z owego pobiegl pod siatke, i bez rzadnych oporow ja przeskoczyl. Ja gwaltownie ruszylem by go zlapac, wbieglem do sasiada na podworko i staralem sie ratowac sytuacje. Oczywiscie nie obylo sie bez krzyku i pod wplywem emocji kary cieslesnej (uderzenie po pysku etc.) - problem w tym ze on nic sobie z tego nie robi. Zerwal sie i zamiast spieprzać z tamtad do kojca, pobiegl dalej je ganiac w najlepsze - tak jakby zupelnie ignorowal moja obecnosc. Potem nawet jak z nim szedlem do kojca non stop sie odwracal i zachowywal sie energicznie. Ojciec stwierdzil ze psa trzeba sie 'pozbyc' (oddac komus innemu, lub po prostu uspac), lecz ja uwazam ze mozna go oduczyc tego i mam nadzieje ze mam rację. Liczę na pomoc z waszej strony. Pozdrawiam, qhash
×
×
  • Create New...