Moja suka ma już cztery lata, trafiła do mnie dwa lata temu z poprzedniego domu, w którym była bita. Wtedy pracowałam z nią nad jej agresją, gdy zostawała spuszczona ze smyczy i było ładnie do czasu... W domu, gdy ktoś przychodzi i ta warczy albo coś to na nic zdają się moje prośby i wrzeszczenie czasami, aby wtedy psa nie głaskali, chwaląc go za warczenie etc. Taaak i teraz przez rodziców i babcię moja sunia na powrót rzuca się na ludzi na spacerach, ale tylko, gdy jest spuszczona, bądź, gdy jest na smyczy, a ktoś wyciągnie do niej rękę, a już było tak pięknie nie atakowała i na smyczy coraz częściej dawała się dotknąć...
Tamte metody już się nie sprawdzają tj. omijanie ludzi bez zwracania na nią uwagi tj. nie odwoływanie jej, wtedy mijała ich od tak-teraz i tak skoczy...
Teraz nie daję rady wybić jej ze stanu wielkiego zaciekawienia, skupienia lekkim szarpnięciem czy puknięciem...
Powiecie mi co mogę zrobić ?