To nie jest podważanie opinii sędziego, tylko opinia jako dziennikarska.
Dokładnie taka sama, jaką można usłyszeć w MECZACH PIŁKARSKICH u komentatorów.
To chyba i tak łagodniejsze, niż pokazanie i omówienie, jak całego meczu, np. całego sędziowania w danym ringu przez tego czy innego sędziego na łamach gazety "Mój Pies". Nie ma czegoś takiego jak cenzura dziennikarska. Mamy wolność słowa, ustawową. I można omawiać decyzje sędziego na meczach, to i można omawiać decyzję sędziego na wystawach.
Dziennikarz ma prawo do własnej opinii i umieszczania jej gdzie tylko chce.
I to jest super !
Poza tym, to co jest napisane w Regulaminie Wystaw Psów Rasowych o niepodważaniu decyzji sędziego pod groźbą kary, jest absolutnie nie zgodne z konstytucją RP.
Nie po to się płaci za wystawy, żeby były one nie profesjonalne.
Nawet, jeżeli ktoś traktuje to jako zabawę, ale czyta wzorce, książki sędziów o budowie psa, jedzie na wystawę a tam...
... okazuje się, że nijak ma się to, do tego, co się dzieje i jak ocenia psa sędzia na wystawie. TAK NIE MOŻE BYĆ !
A jak za pewne wiadomo, dziennikarze mają swoje źródła informacji i nie muszą ich podawać ;)
pozdrawiam
ps. no przepraszam, ale za literą prawa, dziennikarstwa, jestem za pan brat.