Może i wyglada okropnie... ale rana naprawdę na ta chwilę goi się fantastycznie. Zostało niewiele do zagojenia,. Porównując z martwicą, smrodem i lejącą się ropą teraz jest cudownie. Wiele się Shira wycierpiała, sam wypadek, później zmiany opatrunków a mimo to jest fantastyczną sunią, radosną, pełną miłości do człowieka, delikatną i wyrozumiałą... Oj... musi trafic na najlepszy dom na świecie!