Został sam po śmierci właściciela, błąkał się samotnie po ulicy, ktoś go przygarnął, znów się błąkał...Wczoraj został z ulicy zabrany do tarnowskiego azylu, wystraszony, z oczkami wpatrzonymi w szybę......:(.Błagam, może ktoś go pokocha.To śliczny rudy kundelek, mikrusek...:((