Przykro mi Emilio, że tak napisałaś :(
Zoe to wspaniały piesek. Potrzebuje pana który poświęci jej dużo czasu, zna się na tresurze (lub stać go na nią) i zapewni jej więcej miejsca niż mieszkanko w bloku. Niestety Zoe z samotności ( była zostawiana na 7 godzin) bardzo tęskniła, piszczała, szczekała i gryzła wszystko co popadnie. Biegała dziennie po naszej pracy po łąkach, ale widocznie to za mało. Sąsiedzi zostawiali karteczki w drzwiach a Zoe choć miała kule smakule, kości do gryzienia, nawet drewno które mogła obgryzać z kory (co bardzo lubi) i tak piszczała. Nauczyła się otwierać drzwi do pokoju syna i wynosiła plastikowe zabawki które gryzła. Bałam sie o jej zdrowie, bo mogła połknąć jakieś małe elementy. Jak byliśmy razem była wspaniała, choć wiele trzeba ją jeszcze nauczyć. Przepraszam za wszystko. Mam nadzieję, że Zoe znajdzie bardziej odpowiedzialnych, kochających ją właścicieli. Przepraszam :(