luizacezarek
Members-
Posts
30 -
Joined
-
Last visited
luizacezarek's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Witam! Wszystko w porzadku z moim pieskami ale miedzy Dziadkiem a Pakiem zaiskrzyła sie atmosfera.Wiec musiałam psy rozdzielic. Wystawiłam 9 Psów ze schroniska w Toz. Jeden z psiaków znalazł dom koło Gdańska ale jest problem z dostarczeniem psa. Może ktos z Panstwa jedzie ze Szczecina do Gdanska i z chcecia by podwiozł psiaka do nowej Właścicielki zostawiam tel. 608442144 pozdrawiam Luiza
-
witam! [B]dzieki za wystawienie psiakow.[/B] Miczka, Dziadek i Pako(z rana na szyjce) mieszkaja na jednej posesji a Jasko i Alf na drugiej. Psiaki dogaduja się miedzy soba. Jasiek i Alf czesto odwiedzaja swoich 3-przyjacioł. Tina to Sunia mojego Tescia. Ona mieszka w szczecinie. moze uda mi sie zrobic Alfowi wiecej zdjec. Alf to arystokracja. je tylko z reki inaczej nie ruszy jedzenia z miski. toz ma wystawic moje psiaki, chyba , ze tez maja problem z odgadnieciem. jest ich troche. sa naprawde wesołe ale potrafia pogonic intruza. pozdrawiam
-
[FONT=Times New Roman][B]TINA( WIEK OK. 3 LAT- ADOPCJA 2010r.)[/B][/FONT] [FONT=Times New Roman]Trafiłam do schronisa jakko niechciana zabawka. Moim najbliższym przyjaciołom jak myslałam do tej pory przestaląm być potrzebna. Woleli mnie oddać a kupić sobie rasową piszczałkę, bo niby są w modzie. Dni mijały, a ja biedna zaczepiałam wszystkich łapką aby mnie wreszcie dostrzegli. Stało się , wreszcie zlitowali się i zabrali do domu.Okazało sie, że jestem sunią o złotym sercu. Troszkę jestem łakomczuchem ale walczę ze swoją nadwagą.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT]
-
witam! [FONT=Times New Roman]MIKA[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Do schroniska trafiłam jako młoda sunia, przerażona, smutna…[/FONT] [FONT=Times New Roman]W boksie byłam popychadłem, jako ostatnia podchodziłam do resztek jedzenia, które zostawiały mi psy. Zdarzało się, że kilka dni nic nie jadłam tylko piłam aby przeżyć. Pewnego felernego dnia zostałam okrutnie pogryziona i kulałam.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Stałam się nie atrakcyjną psiną do adopcji. Byłam chuda, sierść miałam matową i poplątaną.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale dzięki kochanej Wolontariuszce znalazłam dom. Dom w którym mam wszystko o czym marzy każdy pies. Jestem szczęśliwa i uwielbiam zabawy z piłeczką oraz długie spacery po łące.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jasiek[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Kiedy trafiłem do schroniska byłem jeszcze psim dzieckiem, zalęknionym i odgryzanym od miski przez swoich kumpli z boksu. Gdy mnie adoptowano rozkwitłem i nie wiem co to strach przed głodem. Szybko zapomniałem o złych przeżyciach i cieszę się chwilą obecną. [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Dziadek[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Długie cztery lata spędziłem w boksie czekając cierpliwie na swoją kolej. Dni mijały koledzy z boksu się zmieniali a ja w ciąż czekałem. Wreszcie nadszedł mój dzień. Doczekałem się słowa: JEDZIEMY DO DOMU. Teraz wiem co to jest życie w luksusie. Mam wspaniałe warunki: dużą posesję do pilnowania, pełną miskę smakołyków itp. Jestem szczęśliwy mimo swojego wieku dostałem drugą szansę od życia i nie zamierzam jej zmarnować. Dlatego jestem grzeczny i posłuszny aby moja Pani była ze mnie dumna.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Alf[/FONT] [FONT=Times New Roman]Kilka razy trafiłem do schroniska bo moim właścicielom się znudziłem. W schronisku nie mogłem się odnaleźć, byłem smutny, a gdy odwiedzający głaskali inne psy warczałem z zazdrości.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Lecz znalazł się ktoś kto dał mi szanse na lepsze życie. Teraz już wiem, że mam dom do końca moich dni na dobre i złe czasy. Chociaż piętno na mojej psychice odcisnęły przeżycia z minionych lat i nie zawsze jestem fer w stosunku do moich właścicieli Oni wiedzą, że dużo przeżyłem i są cierpliwi. Cieszę się wolnością i uwielbiam być głaskany oraz przytulany. Z dnia na dzień coraz bardziej przywiązuje się do nowych właścicieli i myślę, że wkrótce zapomnę o złych czasach.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Pako Jako młode pełne energii psie dziecko trafiłem do schroniska. Niestety pewnego dnia miałem dosyć już siedzenia w boksie przepełnionym psami i chciałem się wydostać. Niestety źle się to dla mnie skończyło. Na szczęście weterynarz opatrzył mi ranę i na kilkunastu szwach się skończyło. Czekałem na adopcję 1,5 roku. Wreszcie udało się. Mam swój dom, który dzielę z innymi psiakami adoptowanymi ze schroniska.[/FONT] zdjecia przesle zainteresowanym.pozdrawiam
-
Alf czuje sie bardzo dobrze:) ok zrobie zdjecia moim wszystkim psa. mam ich troche bo 5:) pozdrawiam
-
Mysle, ze minie jeszcze duzo czasu zanim nam zaufa. ta agresja przejawia sie brakiem zaufania do wlasciciela. pozostale pieski ze schronu rowniez sa jeszcze przerazone ale nie warcza na nas.
-
w swieta weterznarz przyjmuje tylko w szczecinie 100km dalej. dlatego musialam dzialac sama. musze powiedziec, ze Alfik to psiak po ktorym nigdy nie wiadomo co mozna sie spodziewac. moze ktos wiedzial o jego chorobie i dlatego oddal go do schronu
-
witam! Alf juz jest zdrowy i odzyskal humor. tabletki czynia cuda. Pies byl b.agresywny wiec nie bylo mowy o wet. to jest bardzo dziwny psiak w dalszym ciagu warczy jak stoimy przed ogrodzeniem a kiedy zle sie czul to nawet klapal zebami wiec nie bylo mowy o przebadaniu. moj cane corso mial podobne problemy wiec wiedzialam jakie tabletki moge psu podac.
-
witam! Mam problem z Alfem ponieważ cały czas warczy i nie pozwala sie do siebie zblizyc:( widać, ze cierpi bo ledwo biedaczek chodzi. to jest najgorsze bo nawet do weterynarza nie moge z nim jechac bo jest agresywny w stosunku do domownikow a jak moze sie zachowac u weterynarza?:( lepiej nie myslec. powłoczy tylni łapami z dnia na dzien jest coraz gorzej. dostaje specjalne tabletki po ktorych ma sie lepiej poczuc ale zobaczymy. bo jak na razie nie ma poprawy:((((((((((( pozdrawiam
-
czy Pani jest Wolonatriuszka w schronisku SZCZ? Bo mam jedno pytanko jak rozmawiałam ostatnio z Pania przez telefon ktora zajmuje sie adopcjiami i pytałam o Bambiego, Dziunie i inne pieski ktore sa powyżej 2-3lat(przebywające na wybiegu) nie mogli mi ich odszukac. Jak to jest możliwe? Tłumaczyli, ze jest zimno a pieski siedza w budzie. Mysle, ze gdyby tam były to własnie szybciej mozna odszukac gdyz tylko sprawdzamy numerek i po klopocie. Wiem, ze schronisko peka w szfach piesków zamiast ubywac to przybywa. Mysle, ze gdyby była lepsza reklama tego schroniska i czeste występy przed kamerami poprawiłby cała sytuacje. w gazecie od czasu do czasu cos z TOZu sie pokarze a tak nic.
-
Witam! dzieki za informacje. Alf jest bardzo posłusznym psem łatwo przywrócic go do porzadku pod warunkiem, ze jestes z psem oko w oko. gorzej jak juz człowiek jest za siatka to wtedy zamienia sie w małego potwora:(
-
zdjecia napewno przesle ale pogoda jest fatalna wiec czekam na poprawe. jeszcze alf ne był u fryzjera:) alf ma uraz i warczy za siatka, płotem ale gdy tylko wejdzie sie do środka jest potulny jak baranek. mysle, ze pobyt w schronisku odcisnał pietno na jego psychice.
-
witam:) dziadek to jest własnie piesek ktory był wystawiony równiez w toz. w schronisku był od 2008roku .uwielbia bawic sie piłeczka i swietnie dogaduje sie z pozostałymi pieskami:)) dziadek pewnie ma mniej lat niz było napisane. to radosny piesek ktory chetnie biega i uwielbia byc blisko człowieka. najlepiej lubi sunie miczke z ktora ciagle przesiaduje i próbuje ja we wszystkim nasladowac. pozdrawiam:)) poszukuje wolontariuszy ze szczecinskiego schroniska:) pilnie!
-
witam! Alf ma nowych kolegów Jasia i Dziadka ze szczecinskiego schroniska. Sa to pieski ktore duzo przezyły w schronisku i siedziały za kratami 2-3lat. Bardzo fajnie sie dogaduja z pozostałymi pieskami. W tej chwili mam ich 4:) pozdrawiam
-
dziekuje serdecznie za słowa otuchy i mam nadzieje, ze wkrotce pozbieram sie pozdrawiam