Basia poprosiła,żeby zdała relację, więc to czynię.
Bella musiała mieć wyciągany z żołądka 5 cm plastik
Bellunia u Krysi zachowuje się trochę inaczej niż u mnie i z 3 razy zdarzyło jej się zrobić "demolki" z Arnim pod nieobecność ludzi w domu U mnie czegoś takiego nie robiła, ale Krysia mówi też, że Bella mogła się tego nauczyć od Arniego, który czasami ma takie odpały. Może też to być wynik dłuższych niż u mnie nieobecności domowników albo za małego wybiegania. Nie mówię, że Krysia za mało chodzi z Bellunią, ale u mnie ona codziennie była w lesie na dłuuuggiimm spacerze, więc potem nie miała pewnie siły rojbrować. A może po prostu tęskni za domownikami i z Arnim dają czadu. Wynikiem niestety owego rozrabiania był plastik w żołądku, który należało usunąć.
Trudno powiedzieć czy Bella w nowym domu będzie zachowywała się jak u mnie, czy jak u Krysi, pewnie wiele czynników będzie miało na to wpływ, ale potencjalne nowe domki, muszą być świadome, że Bellunia czasami potrafi narozrabiać, jak to lab
Poza tym Bella ma wrzód żołądka, który może być przyczyną ulewania. Belli zapisano leki i po zaleczenia wrzodu powinno być lepiej Na pewno w przełyku nic złego się nie dzieje i Bellunia poza tym wrzodem jest zdrowa
Moje Serduszko dziś trochę się nacierpiało