MAMA Z SYNKIEM BYLI WIERNYMI STRÓŻAMI BUDOWY JEDNAK JAK SIE OKAZAŁO BYLI KATOWANI PRZEZ OCHRONIARZY TEJ BUDOWY ZARÓWNO PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE.
[B][U]SUNIA ZOSTAŁA BRUTALNIE ZGWAŁCONA PRZEZ LUDZI[/U][/B]. LEDWO ZYWA I ZAKRWAWIONA TRAFIŁA NA STÓŁ OPERACYJNY.DZIEĘKI WYSIŁKOWI WSPANIAŁYCH LEKARZY UDAŁO SIĘ JĄ ODRATOWAĆ I SUNIA JEST JUŻ W KOCHAJĄCYM DOMU.
[B]REKSIO JEJ SYNEK ZOSTAŁ SAM[/B].TĘSKNI NIE CHCE JEŚĆ.BUDOWA ZARAZ SIĘ KOŃCZY A ON ZOSTANIE SKRZYWDZONYM BEZDOMNYM PSEM.SZUKAMY PILNIE KOCHAJĄCEGO DT/DS DLA REKSIA...
Jest to kochający, [B]spragniony miłości i kontaktu z ludźmi[/B]. Pomimo ciężkich przeżyć [B]nadal jest ufny[/B], ale to wymaga czasu w stosunku do nowych osób. Szczególnie boi się mężczyzn, ale z czasem zdobywają oni zaufanie Reksia. Pies absolutnie [B]nie jest agresywny[/B] pomimo doznanych krzywd. Ma za to [B]dobry instynkt[/B] [B]psa stróżującego[/B] i dlatego spełnieniem marzeń byłby dla niego dom z ogrodem, gdzie mógłby zaspokoić swoje potrzeby jako stróż. Dotychczas był na wolności i biegał, więc chcielibyśmy, aby w nowym domu miał takie możliwości.
[B][U]POMÓŻCIE. ON JUŻ WYSTARCZAJĄCO SIE NACIERPIAŁ.[/U][/B]
Niestety, oprawcom nie można było udowodnić zbrodni jakiej się dopuścili. Finał jest taki, że zostali zwolnieni z pracy.
Wszystkie osoby zainteresowane adopcją Reksia lub ofiarowaniem mu domu tymczasowego (co jest bardzo istotne ze względu na koniec budowy) [B][U]proszę o kontakt:[/U][/B]
[B][U]Kasia Kosińska - [/U][/B]501 233 218