Chłopcy się polubili, a we dwóch zawsze raźniej.[quote name='megii1']Dziś miałam małą niespodziankę:) Ale zacznę od początku:) Mamy obecnie w hoteliku sukę z cieczką i to taką prawdziwą sucz co wyje na całą wieś, piszczy, ucieka z kojcy, chce uciec z wybiegu, a jak dopadnie kojce gdzie są samce to nie będę opisywać co robi przez siatkę. I psy mi troche powariowały. Dziś rano idę do kojca gdzie mamy naszego tymczasowicza Liska (mały, 7-8 kg, rudy, znajda) i patrzę, że Liska nie ma. Przeraziłam się ale wołam. Kojec Liska ma wspólną scianę z kojcem Grafita ale to szczelna , drewniana ściana z około 15 cm szczeliną przy dachu(przy tej ścianie stoi buda). Na moje wołanie Lisek przecisnął sie tą szczeliną z kojca Grafita, wyszedł na wybiegł, zjadł i znowu powędrował tą samą droga do Grafita:) I siedzi w budzie razem z Grafitem:) Wiecie, ja zauważyłam już że Grafit agresorem nie jest ale o takie związki to bym go nie podejrzewała:)[/QUOTE]