Witam.
Piesek miał panią i pana. Pani zmarła, pan z racji wieku nie da rady się nim opiekować. Piesek ok 3 lata, wabi się Brutus. Zabrali go w tym tygodniu do milowickiego schroniska w sosnowcu. Piesek przyjazny, łagodny do dzieci, nie skrzywdziłby muchy, wesoły. Serce mi się kraje jak pomyśle, że przedwczoraj go widziałam z okna, a dzisiaj leży sam na mrozie i płacze:placz:
piesek mieszkał w bloku