Dzień przed sylwestrem podjechaliśmy do netto i tam gdzie są wózki przywiązany był owczarek niemiecki. Już chcieliśmy wejść do środka kiedy na parkingu ktoś odpalił petardy. Ten pies tak się bał że wcisnął się między dwa rzędy wózków a potem chciał na nie wejść. Nie byłabym sobą gdybym do niego nie podeszła. Cwana byłam bo pies miał kaganiec ale bidulkowi nie w głowie było atakowanie mnie. Skoczył mi na ramiona i się wtulił. Czekałam z nim na jego super pańcię która jak wróciła oznajmiła mi, że on się przecież nigdy nie bał....
Fajny artykuł
[URL]http://www.fundacjagoldenom**********/o-psach,24/nie-zostawiaj-psa-pod-sklepem,4569.html[/URL]
Dodam, że mi od kiedy mam moją sukę czyli ponad 3 lata nigdy nie zdarzyło się zostawić jej pod sklepem. Wszystko kwestia organizacji.