witam ponownie:multi:
na wstępie wypowiedz o zgłoszeniu na fb nie jest moja tylko znajomej która też była zainteresowana pieskiem, p Kasia powinna sprostować tą wypowiedź.
trochę pani przesadza :shake:,
byłam u pani z dzieckiem po to właśnie żeby sprawdzić czy piesek miał kontakt z dzieckiem jak reaguje, bo nie wiadomo jaki miał poprzedni dom, piesek jest słodki i uroczy na czas pobytu u pani nie zauważyłam w nim nic złego nie jest ani agresywny ani inny od szczeniaków bo tak go można nazwać bo moim zdaniem ma ok roku może więcej ale troszkę. piesek nas obcałował i dziecko więc nie znaczy to że jest agresywny.
napisała pani że piesek ugryzie dziecko a ja go wyrzucę... trochę przesada nie jestem katem, liczę się z tym że psy maja humory i czy przy zabawie czy przy złości mogą ugryźć zdaje sobie sprawę że może być to bolesne czy do Krwi jak to pani nazwała co może się wydarzyć ale nie róbmy tu takich scen że pies agresywny, błagam panią, pani zachowanie było bardziej agresywne niż tego pieska:evil_lol: szuka pani domu dla pieska, nie ma pani na weterynarza (a martwią panią zmiany na skórze pieska,na co tu czekać aż piesek bardziej zachoruje?) szuka pani sponsora na forum no o czym tu jest mowa, czy rodzina z dzieckiem nie jest dobrym domem, jeśli nie to proszę przedstawić jakiej rodziny pani szuka to wtedy będą się zgłaszać konkretne osoby do pani, jeśli chodzi o kota jest to młody kot ma 2 lata pies ma ok roku ja nie widzę tu problemu wejdźcie na forum gdzie w domach są koty i psy i żyją nie zagryzają się kwestia oswojenia zwierząt tu mowa o młodych zwierzakach...
pisała pani jeszcze że kot i pies same w domu, jest czas oswojenia się zwierzaków przy domownikach, a na czas nieobecności aby nie miały kontaktu razem oddzielić je tak jak pani to robi teraz zamykając małego, jak mały łapie starszego psa za ogon a starszy pies nie ma ochoty na zabawę jest to szczeniak chce się bawić a pani uważa że jest bojowy i pyskaty (są sposoby; moje mieszkanie 54m2 i 4 pomieszczenia zamykane więc na dwa małe zwierzaki które mają taki sam temperament jest wystarczające na rozdzielenie) strasznie pani wyolbrzymia ten temat, proponuje psa spuścić ze sznurka na którym był (bo nie ze smyczy) i zacząć się z nim albo oswajać albo oddać go mi (mój koszt przyjechania po pieska taksówką 70zł, może Pani się wykazać i przywieść mi go "teraz")... a jak nie to na palucha go pani odda tylko jeśli będzie taka decyzja poproszę o kontakt bo po 14 dniach będzie u mnie jak minie okres kwarantanny (byłam dziś na paluchu :-( wiem co tam jest i jak przebiegają adopcje i też wspomniałam że mam dziecko w domu i kota i nie robili żadnych problemów...
pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników 4-ro nożnych :loveu: