-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Ty$ka
-
[url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/DSC06824.jpg[/url] kot się pasie, będzie padało :evil_lol: [url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/DSC06916.jpg[/url] aaaaa :loveu: [url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/DSC06918.jpg[/url] wygląd aniołka :loveu:
-
[quote name='Klaudia&Aza']Przeglądałam już ten wątek nie raz, ale u mnie nie ma psiarzy, jakoś ludzie mają dziwne podejście do psów. Co prawda mam nie daleko siebie domową hodowlę labków ale właściciela nigdy nie mogę złapać, a z chęcią poszłabym na jakiś spacer żeby psy się wybiegały;)[/QUOTE] U nas też nie ma psiarzy :( Na dogo nie ma żadnego psiarza z mojego miasteczka, no skandal :diabloti: Fajne fotki frisbowe, masz jeszcze? :D
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Ty$ka replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Teoś, jak ja Cię kocham :loveu: :D Rozczulający jest :loveu: Nie bał się tylu piesów? ;] Jaka świetna Torcia :loveu: Czochranko dla malutkiej :) Pozdrawiamy ciepło. -
[quote name='Talucha']Nie, powiedziałyśmy koledze, że jego pies znalazł czaszkę. On stwierdził, że to norma. Potem mu ją pokazałyśmy na co on przerażony, że to ludzka czaszka :crazyeye: a myślał, że jakiegoś zwierza :lol: Przekopał tę czaszkę pod swój dom *.* u niego akurat byli goście, on pokazał to im, a oni zadzwonili na policję ;) Koleżanka się śmiała, że ona chciała z tej czaszki sobie zrobić lampkę nocną :diabloti: a ją nam zabrali :shake: Najlepiej jak nas spisywali, policjant pyta koleżanki o imię ojca a ona: eeeee... Adam? :lol: Ja się wtedy zaczęłam zastanawiać jak mój się nazywa :evil_lol: To tak w stresie :lol: Okazało się potem, że to czaszka z czasów wojny, posiadacz był płci męskiej :lol: Chwal się:mad: czekam :D[/QUOTE] :mdleje:Jaka przygoda. Lampka nocna najlepsza :lol: A nie, bo zaraz znów się towarzystwo rozgada - teraz muszę trzymać Was krótko :evil_lol: [quote name='maryg22']Coś w tym stylu, ale to chyba jeszcze nie to ;-) No to faktycznie niezła historia ;-) Gdzie wyście tą czaszkę znaleźli? Ja pamiętam jak kiedyś trzeba było podać imiona rodziców. To moja koleżanka, która niegdy ze swoim ojcem nie mieszkała się mnie pytała" Eee, Marika...mówiłam ci może kidyć jak się nazywa mój ojciec?". Skończyło się na tym, że dzwoniła do mamy :lol:[/QUOTE] Mniejsza o to ;) Haha... A mój Brat zawsze się kłócił z przedszkolanką jak jego Tato ma na imię, bo On ma dwa imiona: Adam Wojciech, ale w domu używa się tego drugiego, a w papierach pierwsze jest Adam. I zawsze taka dyskusja się rodziła między braciszkiem a nauczycielką: - Szymuś, Twój Tata ma na imię Adam? - Nie, mój Tata to Wojciech. - Ale ma na imię Adam. Brat w płacz :razz: - Nieeee... Tata to Wojciech... - Ale też Adam? - Nieeeeeee - i histeryczny płacz :lol: :evil_lol: [quote name='magdabroy']I ja :smile:[/QUOTE] Tak jak wyżej :D [quote name='whiteterrier']A ja czekam na fotki Morusa ! I będę grzeczna, nie będę już tyle gadać :evil_lol:[/QUOTE] Jeśli będziecie cicho to jutro może wstawię :eviltong: No, tak ma być ;] Bo kto to słyszał nie nadążać we własnej galerii :cool3:
-
[quote name='whiteterrier']Wszyscy Poznań, Warszawa... Chyba jeszcze poznałam kogoś z Gorzowa Wielkopolskiego, to też blisko, ale zapomniałam któż to taki :shake:[/QUOTE] A ja jestem oryginalna i jestem stamtąd, gdzie można łapać fale radiowe z Ukrainy :eviltong:
-
[quote name='maryg22']Przyszła i się czepia gadulstwa:evil_lol: U Was jest gorzej :lol: Byłyśmy dzisiaj na spacerze...meeega udanym :loveu: Planowo miałyśmy się spotkać tylko z Magdą i Lejdi, ale doszło poru znajomych;) W drodze na psią plaże szłyśmy przez park, Lejdi była już spuszczona i biegała bez kagańca...i pojawił się radiowóz, a Lejdi w zasadzie zagradzała mu drogę :lol: Madzia wzięła ją na smycz po czym, z okna samochodu wychylił się policjant...jego słowa trochę nas zdziwiły..."Niech biega, gdzieś musi", a zaraz potem gdy zobaczył Joykę "chomik też idzie?":lol: Także policjantów mamy w Gdyni udanych :evil_lol: Potem, gdy już dochodziłyśmy do plaży, zobaczyłyśmy drugą Magdę z 2-miesięcznym Demonem. Jak się okazało była jeszcze ze sporo młodszym szwagrem...(nie mam pojęcia jak to możliwe:evil_lol:) W między czasie spostrzegłam, że Joy mi gdzieś zginęła. Rozględam się po całym lesie i plaży-nie ma. Dostrzegam tylko psa, który z dziwnym zainteresowaniem przygląda się krzakom... Właściciel myśli, że jemu psu odbiło, więc ja startuję z pytaniem "czy tam się przypadkiem nie chowa mój pies?". No i oczywiście Joy wtedy się poruszyła i wszystko było już jasne. W końcu udało nam się dojść na samą plażę i przywitać się z Magdą i Demonem. Zaraz potem pojawił się Mateusz z labkiem Fado. Joy i Demon zaliczyli parę kąpieli (troszkę przymusowych:evil_lol:), a Joy sobie znalazła schronienie w zasypanej do połowy betonowej rurze (czy czymś w tym stylu...). Zdjęcia z naszego spotkania są, muszę je tylko zgrać. Aparatu jednak jeszcze nie mam z powrotem;) Zdjęcia zostały zrobione aparatem Magdy (której popsuła się tylko karta pamięci) i moją kartą, a zgrane zostaną przez aparat taty :lol:[/QUOTE] A ciekawe kto w naszej galerii gada :siara: Policjanci są super, u nas też są tacy :happy1::Cool!: Ale mieliście wesoło, czytając sama mi się gęba śmiała :laugh2_2: [url]http://img859.imageshack.us/img859/4839/fotka038.jpg[/url] jaka mokra kura :dog: [url]http://img14.imageshack.us/img14/8332/fotka062.jpg[/url] jakie cudne :loveu: [url]http://img40.imageshack.us/img40/1820/fotka052.jpg[/url] haha, jaka sierotka :buzi: Miny Joy :loveu::loveu::loveu: [url]http://img94.imageshack.us/img94/5773/fotka064y.jpg[/url] co to za wilczek? :shiny:
-
[quote name='maryg22']Ile wyście dzisiaj już tu nagadały :crazyeye: U mnie w okolicy jest lasek, gdzi chowano kiedyś ludzi (kilka set lat temu...) chorych na jakąś zakaźną chorobę...nie pamiętam jaką ;)[/QUOTE] Mówiłam, że gaduły :mad: :angryy: cholerę? gruźlicę? :P [quote name='Ptysiak']Ciekawe przygody :evil_lol:[/QUOTE] Oj tak. :loveu: [quote name='magdabroy']Dziewczyny, do halloween jeszcze daleko :-D[/QUOTE] Haha no tak... na Morusowym wątku jakoś dziewczyny zaczęły gadać o trupach i duchach :roll: :lol: Ja już nie mam sił na Wasze gadulstwo, a moje kary widzę nie działają. :shake: Trzeba być ostrzejszym :diabloti: Chciałam się czymś/kimś pochwalić Wam dzisiaj, ale skoro takie rozgadane towarzystwo to cóż, mnie już i Morusa nie potrzebujecie :( [:evil_lol:].
-
[quote name='whiteterrier']No wiadomo, że są warzywka, ale on nie je tego codziennie i je też karmę :D A BARFA nie może bo ma uczulenie na kury o.O No ale boję się tego jak on może wyglądać, zresztą spotkać się z umarłym to byłby szok :D Ale one są takie fajne... :evil_lol: A może i zbyt bujna wyobraźnia.. Za dużo Pokemonów w dzieciństwie ! :D[/QUOTE] To nie rozumiem? Je w końcu BARFa czy nie? :roll: E tam szok szokiem, ale adrenalina od razu by wzrosła :eviltong: [quote name='understandme']Mam nadzieję, że psiaki się odnajdą ;-) A gdzie nowe zdjęcia Morusa? :mad: Czekam :smile:[/QUOTE] Ja też ;) Widziałaś te niedzielne ze str. 50? [quote name='Aleksandra95']Dobrze, że ja nic nie znajduje :evil_lol:[/QUOTE] Ja tylko bezdomniaki :roll: :razz: [quote name='Talucha']A ja z koleżanką siedziałam na takiej polance, biegał tam beagl kolegi Cyma, i nagle zaczęła biegać z czymś w pysku, za chwilę to odłożyła. Powiedziałam do koleżanki żebyśmy poszły zobaczyć co to. W pysku psa z daleka wyglądała jak stara piłka do nogi :lol: Leżała oczodołami do ziemi, odwróciłam to nogą a to czaszka ludzka :lol: Moja koleżanka się wystraszyła, odskoczyła i krzyknęła przerażona: 'mózg! :crazyeye:' :evil_lol: W końcu policja po to przyjechała i nas spisywała :P[/QUOTE] Niezła historia :D Same zadzwoniłyście po policje czy po prostu zauważył Was jakiś patrol? ;) U nas to koledzy wzięli tę czaszkę na patyki i dawaj biegali za dziewczynami :evil_lol: [quote name='rashelek']Jak muszkieterzy? Jeden za wszystkich..? I mnie nie ma, a baty zbieram? To ja chcę chociaż wiedzieć za co :diabloti: Widzę, że też się dorwałaś do emotkuf :vamp: Zaczepiste one są. A co do mieszkania na po-cmentarzu, to co za problem? Ze strony zmarłych bym się niczego nie bała, to z żywymi jest problem ;-) Jak tam ten dom dla Noi, znalazł się ktoś? A haszczaki... obawiałabym się kradzieży jednak...[/QUOTE] E tam jak muszkieterzy. Jak harcerze :eviltong: Gratuluję refleksu - od dawien dawna się ich czepiam :P Dokładnie. Na razie nikogo nie ma do sprawdzenia domków. Ja niestety też. Hasiory to uciekinierzy, no ale ogrodzenie wokół domu miały porządne.... :( [quote name='unikatowydiament']też chcę nowe focie Moruska pozdrawiamy:smile:[/QUOTE] Niedzielne nie wystarczą? :evil_lol: Dziękujemy i nawzajem.
-
Ojojoj... to niedobrze, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
-
O, IPO - gratulujemy :) Bozsz... męczą psa alkoholem :lol:
-
Jakie fajne fotostory :D Dora jest bardzo rozczulająca hehe... Miny robi jak sierotka :D ciastka wyglądają apetycznie, moge pożebrać o przepis? ;)
-
Może i tak, ale niech już przylatuje po Misia ;)
-
Haha, jaki głupol mały :lol:
-
Również kciukuję ;)
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Ty$ka replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
Ładny, ładny - podoba mi się ;) -
Cudowna, ma swój urok :)
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Ty$ka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Spacer miałyście udany jak widzę - pewnie wymęczyłyście biedne pieseczki :D Jax z piłeczką widzę szaleje, wariat mały :lol: Filmik również bombowy, jak go oglądałam miałam niezły zaciesz. A koleżanka bardzo fajna, już do niej zaglądam. -
Arizona, śliczna, niewielka wilczka szuka domu stałego bądź tymczasowego!
Ty$ka replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Super, że ma szansę mieć fotki pozaboksowe - może wtedy ktoś ją wypatrzy :) -
Dwie suczki husky - Dakota i Alaska - w nowych domach
Ty$ka replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
W takim razie super :) -
Jaki biedak padnięty jest ;) U nas jest pochmurno i duszno, a mimo to psa przeciorałam do lasu i wrócił ledwo żywy. :D
-
Dwa maine coony? I w dodatku rude? Matko, jak ja Tobie zazdroszczę :D
-
Zdjęć nie ma co się wstydzić, przecież praca czyni mistrza :). Z czasem zdjęcia będą coraz to i coraz lepsze :) Także na dobry początek Waszego powrotu poproszę o sesyjkę Kapselka :)
-
U mnie nic nie mówią, choć na początku mieli za złe, że całe swoje kieszonkowe dawałam na bezdomniaki :D Teraz nieco się pohamowałam (daję tylko te obiecane deklaracje stałe), no i nie szaleję tak na bazarkach :P Co do kupowania psu nadmiaru gadżetów - u mnie tu nie grozi, gdyż ja idę na praktyczność :lol: Wiele akcesoriów mi się podoba, ale po prostu się hamuję pytaniem "Po co mi to?" - tak więc mój pies ma zaledwie jedną różową obróżką, dwie pary szelek, dwie smycze (jedna to linka amortyzująca, druga to różowa smyczka) oraz 15m linkę. Miał więcej akcesoriów, ale ostatecznie pooddawałam je bezdomniakom oraz adopcyjniakom. :D Zabawek ma mój piesio więcej: jedna (różowa :P) piłka, 4 szarpaki, jedna zabawka Trixie, KONG, gumowa kostka i jeżyk. W najbliższej przyszłości piesiowi planuję kupić jeszcze z dwie obróżki (ot tak, po prostu) oraz jedną, trochę dłuższą smycz. I to tyle, więcej mi nie potrzeba :)
-
Oooo... :D A ja myślałam, że moja wiedza kynologiczna się poszerzy o kolejnego kudłacza :D