Nie jest to mój pies. To pies znajomych. Mieli ja kilka lat - piesek jest bardzo fajny, ciepły i mądry z ogromną energią. Łagodny i wesoły.
Tylko nie starczyło czasu na jej wychowanie - Tola rzadko była wpuszczana do domu - mieszkała w ogódku. NIby była w rodzinie, ale chyba nie do końca miała szansę się tam odaleźć.
Którego dnia, gdy została wpuszczona do domu i spała sobie pod kaloryferem - podbiegło do niej dziecko krzycząć i piszcząc i chciało ją przytulić. Pies wyrwany ze snu przestraszył się, gwałtownie odwrócił głowę i kłapnął zębami. Gdyby trafił w rękę, nie byłoby nawet śladu, bo to nie było ugryzienie tylko taki odruch. Ale nieszczęśliwie dziecko się nachyliło i chapnął ją w okolicach oka - miała zszyty łuk brwiowy, bo skóra tam cienka i delikatna.
Właściciele uznali psa za agresywnego i zdecydowali się go oddać. Po ok 2 tygodniach (ogłoszenia na allegro) oddali psa do schroniska w Krakowie.
Serce mi się kraje, bo ten piesek na to nie zasłużył. Jest mądry tylko trzeba BYĆ z nim i nauczyc go ogłady.
Jest w schronisku dopiero od kilku dni. Jeszcze jest szansa, żeby go stamtąd zabrać i nie dac mu się zmarnować.
Tutaj link do aukcji na allegro - jest to pozycja Oddam za darmo, więc mam nadzieję, że nie łamię regulaminu wrzucając ten link.
[URL]http://allegro.pl/pomocy-przygarnij-tolke-krakow-i1427050145.html[/URL]
Prosze o pomoc dla Tolki w znalezieniu domu.
[IMG]http://lh4.ggpht.com/_t9RyzmYvL2g/TUEvaWEBepI/AAAAAAAAE8k/a5awKd51oYk/s512/Tola.jpg[/IMG]