Jump to content
Dogomania

Precelkowa

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Precelkowa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='LALUNA']Ale Milan nie szkoli psów. Teoria dominacji jest dla mnei dosc ogólnym pojeciem i obawiam sie ze kazdy rozumie co innego. Takze pojecie dominacji u Milana tez jest zupełnie czyms innym niz kazdy tu sobie wyobraza. A co to ma wspólengo z Milanem? Milan nie zakłada psom kolczatki jako swojego sprzetu. To własciciele zakładaja kolczatke swoim psom, nie on jezeli ktos ciagnie psa na kolczatce to znaczy ze nie ma pojecia jak używac kolczatki i lepiej aby udał sie do szkoleniowca a nie sam ciagnał[/QUOTE] Teoria dominacji - pies przez takie czynności jak ciągnięcie na smyczy, przeciskanie się pzez drzwi pierwszemu itd próbuje nas zdominować. Pies nigdy nie chce zdominować człowieka, a o tym mówi Cesar. Jeśli Cesar znałby proces zapamiętywania przez psy zabroniłby stosowania kolczatki, a tym bardziej nie pozwoliłby na ciągnięcie za nią w celu odwrócenia uwagi naszego psa (który chce zaatakować innego). Nawet jeśli nie ciągniem, poszarpujemy pieska za kolczatkę to po co nam ona? Nawet jeśli pies sam ciągnie ciągle, z czasem uodporni się na ból i po co to komu? Mimo, że chwalę niektóre postępowania Pana Cesara, to wiele jego metod uważam za błędne i o ile on sobie poradzi w prawie każdej sytuacji, o tyle Ci którzy na własną rękę stosują jego metody w pewnym momencie na trudnijeszych psach mogą mieć spory problem. Jeśli ktoś jest z Krakowa polecam [url]www.canid.pl[/url] - nie dość,że wyszkolą każdego psa (o ile właściciel będzie się stosował, bo to on psa trenuje przecież), to jeszcze do szkolenia dodaje Pani Ewelina porady behawioralne i wykłady.
  2. Heh rzeczywiście jak przeczytałam to co napisałam brzmi to kosmicznie, jak matrix. Chodziło mi o to, że jeśli idziemy sobie ulicą prowadząc psa na kolczatce i po prostu odciągamy go profilaktycznie czasem od innego psa to sprawiamy mu ból ową kolczatką. i spójrzmy na ten ciąg zdarzeń: pies spogląda na innego psa - ciągniemy go na kolczatce - on czuje ból - kojarzy widok psa z bólem. Czynność powtórzona wiele razy może wywołać lęk, a może wywołać agresję. A może nie stać sie nic... ryzyk-fizyk. Co do zasad - sprawdziłam na swoich trzech psach, że nieważne czy zasada brzmi: pierwszy pies przechodzi przez drzwi lub zasada wprowadzona - ja pierwsza przechodzę - efekt jest ten sam. Tzn ważne żeby były zasady i przechodzenie przed psem czy po psie nie sposoduje niczego złego, grunt żeby tego przestrzegać. Efekt taki, że psiaki się uczyły tej zasady i jej przestrzegały, a nagła zmiana powodowała zamieszanie, psy nie rozumiały o co mi znowu chodzi.
  3. Witam Państwa. Polecono mi to forum jako przyjazne wszystkim :) Widziałam parę filmików z Panem Cesarem o Pani Victorii nie słyszałam (nie oglądam TV). Jeśli pozwolicie powiem swoją opinię o Cesarze. Podziwiam kogoś kto pomaga jak tylko może, ma wyczucie, ratuje psy przed śmiercią. Jednak moim zdaniem (po przeczytaniu odpowiednich lektur) nie szkliłabym swoich piesków wg. teorii dominacji - polecam przystępne wyjaśnienie na stronie tegoż Pana [url]www.dobrypies.eu[/url] (tak słynny John Fisher pisał o niej w "okiem psa" jednak po wielu latach badań z niej się wycofał). Nie pozwoliłabym na mojego corsiaczka (raczej kundelka bo tylko po rodowodowych jest) założyć kolczatki,a tym bardziej go za nią szarpać, ponieważ zrobi więcej szkody niż pożytku ("jestem psem mam dziwne coś na szyi i kiedy widzę innego psa to czuję ból, widzę dziecko - czuję ból .... następnym razem jak będę wolny to zobaczysz" a tym bólem jesteśmy my szarpiąc naszego Burka). Poza tym nie byłabym w stanie kopnąć mojego psa tylko dlatego że warknął na innego - lepiej odwrócić jego uwagę zabawką. Może jestem nawiedzona, ale każdego psa można nauczyć wszystkiego metodami pozytywnego wzmacniania, sęk w tym, że kara jest o wiele szybszym sposobem i wygodniejszym dla człowieka leniwego. Mam nadzieję, że mnie nie zjecie za moją opinię jak to robią na innych forach ;) Pozdrawiam i zyczę owocnych tresur niezależnie jakimi metodami (choć ja preferuję pozytywne wzmocnienie).
  4. Pewni znajomi Państwo mieli ten sam problem :) Pies kładąc się na brzuchu i podsikując mówi "nie rób mi krzywdy proszę - patrz jak się poddaję żebyś tylko mi krzywdy nie zrobił" Czasem samo podsikiwanie zdarza się z radości, czasem na łóżku - kiedy pies się rozluźnia dzieje się to także z pęcherzem i.. samo się czasem wymsknie (to akurat przypadek pewnej spanielki z Krakowa, której pomógł Pan Kłosiński (nie wiem jaką terapię zalecił bo szczegółowo z właścicielami suni nie rozmawiałam)
×
×
  • Create New...