[quote name='Mike i Morgan']Chyba jednak nic nie wie bo ja nie mieszkam już od 3 lat tam gdzie kiedyś więc najpierw sprawdzcie dokladnie pod czyj adres kierujecie oskarżenia a nie teraz szukacie haka na kogoś innego żeby odwrócić uwagę od sprawy Kamyka. [/QUOTE]
To że nie mieszkasz "tam" już od trzech lat, nie zmienia faktu, że przejmujesz sie bardziej losem "obcego" dla siebie psa niż własnego. Skoro już musi stać na łańcuchu, to czemu jest on taki krótki? Jeżeli już bierzemy psa na SWOJĄ odpowiedzialność, a potem nie możemy bądź nie ma jak opiekować się nim- to na pewno ktoś się nim zajmuje podczas naszej nieobecności - ja nie widzę problemu żeby chociaż na godzinę, dwie puszczać Morgana z łańcucha w ciągu dnia, i jako psa-pilnującego na noc - jak widać było po opadach śniegu, nie było na nim najmniejszej "działalności" psa - i to nie po jednorazowym "wniknięciu", ale kilku wizytach.
[quote name='Mike i Morgan']
[B]1. Kamyk ma dobre warunki i opiekunów, którzy o Niego dbają. Nie widzę powodu do zmiany domu. [/B][/QUOTE]
W porównaniu z Morganem, Kamyk ma wręcz znakomite warunki i się go nie czepiam, jego nowy dom jest w porządku.
[quote name='Mike i Morgan']
Skoro organizacja pro zwierzęca nie ma nic przeciwko siedzeniu psu na łąńcuchu to proponuje żeby przejechała po wszystkich wsiach w okolicach Tarnobrzega lub całej Polski i pozabierała psy z każdego domu gdzie siedzi pies na łancuchu i upcha w małym boksie w schronisku z 10 innymi psami lub upcha psy w małym mieszkaniu w bloku z innymi zwierzętami.[/QUOTE]
Nie należę do pro organizacji - a propo Twojego ironicznego stwierdzenia żeby zabrać psy z łańcuchów zewsząd - najpierw zacznij od swojego podwórka.
[quote name='Mike i Morgan']
Przepraszam wszystkich urażonych tym że nie odpisuje na każdego posta napisanego co pięć minut a tym bardziej tych co się dopiero uaktywnili lub nagle pojawili ale mam jeszcze inne zajęcia jak studia i praca w schronie.[/QUOTE]
Nikt nie każe każdemu odpisywać co chwilę, można co jakiś czas ale z sensem