Małgosia z Wrocławia na miau dzisiaj do mnie napisała - czy byłaby realna możliwość odebrać kociaki w Częstochowie w poniedziałek pod wieczór? Będą miały miejsce? Chodzi o to, że mogłyby wtedy pojechać pociągiem z panią Elą (która mieszka w centrum) bo za bardzo w najbliższym czasie żaden inny transport się nie zapowiada w tamtą stronę :( Czarnulek jest zdrowy a Szaraczek jest jeszcze na antybiotykach choć jak mówi Małgosia oboje są trochę dzikuskowate ;) Problem jest taki, że pani Ela jest osobą postronną i nie ma jak ich przetrzymać w Częstochowie, więc jeśli mogą być odebrane to pojadą a jak nie to będą musiały poczekać aż znajdzie się ktoś kto będzie z Wrocławia do Częstochowy jechał co może potrwać.
ps: dzień dobry, dzisiaj się zarejestrowałem a tu dużo znanych nicków i doborowe towarzystwo ;)