Chwilowe przenosiny w celu operacji i wyleczenia, a nie tak sobie!
Berkano, obym się myliła, ale kieruję się obawą, że jesli się nie zdecydujemy na chwilowe DT w celu pozbycia się guza to staniemy w miejscu i pies będzie tkwił z guzem w schronisku całą zimę. Kto da DT staremu, ślepemu psu z guzem,który się otwiera, nie wspominając o DS? Ludzie obawiają się przy czymś takim spraw nowotworowych, operacji, przerzutów, a co za tym idzie kosztownego leczenia, czasu i problemów. 99% ludzi biorąc psa ze schronu wybierze zdrowego, a nie do operacyjnego leczenia.
W międzyczasie nic nie stoi na przeszkodzie żeby szukać dożywotniego DT.