Jump to content
Dogomania

Samira

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Radlin

Samira's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • Week One Done Rare
  • One Month Later Rare
  • One Year In Rare

Recent Badges

10

Reputation

  1. Cały czas pracujemy z Dziewczynką,staramy się aby nabrała pewności siebie.Zaczęłam od zapoznawania jej z obcymi psami,puszczałam ją na lużnej smyczy do psa,na początku podbiegając okropnie krzyczała,po paru razach przekonała się że nic złego się nie dzieje i przestała szczekać na widok psa.Dopiero potem podeszłam z nią do psów które znała i na które szczekała od przyjazdu,teraz piszczy jak któregoś nie ma na podwórku.Pierwszą rzeczą jednak była zmiana mojego podejścia do kontaktu z innymi zwierzętami,musiałam samą siebie przekonać,że nie każdy pies stanowi zagrożenie dla moich dzieci,dopiero kiedy tak sie stało Zeyna poczuła się bezpieczniej.
  2. Witamy,muszę się pochwalić postępami Zeyny,dziewczynka jest o 90% grzeczniejsza.W tej chwili,można już z nią spokojnie wyjść nie krzyczy tak na inne psy nawet podbiega się zapoznać jedynie w dalszym ciągu denerwują ją yorki ale nad tym też pracujemy.Przyzwyczaiła się nawet do dzieci na które też już tak nie szczeka.Postępy są ogromne i jesteśmy z niej naprawdę dumni a i ona jakby szczęśliwsza na spacerkach.Pozdrawiamy wszystkich;)
  3. Dziękuje Pani Poker za wklejenie zdjęć,ja dalej sobie z tym nie radzę:-(Zeyna jest tak kochana że dzielnie się ubiera,bywa tak,że biorę z szafy swoją bluzke a ona już łapki nadstawia do ubierania.Przy tych ostatnich upałach nawet krem z filtrem 60 był dla niej za słaby,dostała przebarwień na skórze więc byliśmy u dermatologa,który doradził ubieranie dziewczynki na tak ostrym słońcu,aby dodatkowo ją chronić,i rzeczywiście pomogło plamy przebarwione znikły i skórka znowu jest śliczna.stąd ta kolekcja sukienek a znalazłam wspaniała Panią która szyje na zamówienie wg.rozmiaru pieska i naprawdę w atrakcyjnych cenach.
  4. Robi tak od pierwszego dnia,proszę sobie przypomnieć wspominałam o tym Pani przez telefon i wtedy Pani mówiła,że u was też próbowała gryżć poduszkę ale jej zabranialiście tego.
  5. Tak,Zeyna zawsze się tak usypia, znajduje róg poduszki lub kołdry i ssie aż nie zaśnie.Rozmawiałam o tym nawet z Panią psycholog i ona powiedziała,że miała kotka którego matka zmarła niedługo po porodzie i on się podobnie zachowywał i że jest to syndrom zbyt szybkiego oderwania od matki ale nie należy jej tego zabraniać żeby nie powodować dodatkowego stresu.Poza tym ona jest z tym naprawde słodziutka.
  6. [url]http://www.youtube.com/watch?v=u4dXW7y3Wuk&feature=youtu.be[/url] Nie wiem czy dobrze to zrobiłam,ale to jest filmik z Zeyną jak zasypia po obiadku.:lol:
  7. Nikt do nas nie zagląda ale i tak napiszę co nowego.Przede wszystkim wszyscy są zdrowi.Nasza Zeyna nas przestraszyla na spacerze biegł luzem bezpański owczarek niem.kiedy ta go dostrzegła jakby diabel w nią wstąpił tak zaczęła ujadać,psu dużo nie było trzeba położył uszy po sobie i biegiem ruszył na nas,w ostatniej chwili uciekłam do klatki a tamten jeszcze skakał po drzwiach.Ten stres przeważył szalę i zadzwoniłam po Panią zoopsycholog po pomoc w zrozumieniu jej zachowania.Po parogodzinnej wizycie Pani stwierdziła że jej zachowanie wynika ze strachu z powodu braku socjalizacji w szczenięctwie.Zabrałam się do roboty wg.wskazówek tej Pani i powoli robimy postępy,Zeyna jest coraz spokojniejsza a tym samym i ja już się tak nie boję o nią.Potrwa to oczywiście zanim będą pełne efekty ,ale postępy są widoczne,jest to bardzo mądra dziewczynka i szybko łapie czego od niej oczekuję.
  8. Jeśli chodzi o ubezpieczenie piesków,to płaci się raz na rok,kwota zależy odkwoty ubezpieczenia i od ilości wykupionych części ubezpieczeń.Ja mam wykupione od leczenia weterynaryjnego na 1000 zł.tzn.że do tej kwoty w ciągu roku mogę odzyskać koszty leczenia,oczywiście nie obejmuje ono szczepień.Następnie jest ubezpieczenie od szkód czyli np.od pogryzień zniszczeń mienia przez psa do kwoty 5000 kolejne na 1000 zł.jest to umowna cena psa którą wracają w razie śmierci lub uśpienia no i 400 zł.tzw pogrzebowego pokrywające koszty pochówku.przy kupnie całych 4 części jest 5% zniżki,przy tej wysokości koszt roczny wynosi 147zł.Należy tylko przedstawić mailem lub osobiście w PZU rachunek.Na razie nie musieliśmy z tego na szczęście korzystać,ale naprawdę jestem dużo spokojniejsza.
  9. Zeyna i reszta bandy,są od paru dni ubezpieczone.Wykupiłam w PZU pakiet ubezpieczen dla psów,od leczenia weterynaryjnego,od szkód wyrządzonych przez psy od zgonu i pogrzebowe.Czuję się troche pewniej wiedząc że będą pieniążki na leczenie w razie gdyby były potrzebne,szczególnie po przejściach jakie miała moja siostra z psami w ostatnich dniach.Jej piesek dostał pękniecia dysku i musiał być natychmiast operowany we Wrocławiu w klinice,na szczęście wszystko dobrze się skończyło i wraca do zdrowia.A my czujemy się zabezpieczeni.Pozdrawiamy wszystkich.
  10. Witamy w Nowym Roku.Zacznę od tego że Zeyna nic się nie zmieniła,dalej szaleje jak mały konik i obszczekuje wszystkich.Biedulka sylwestra ciężko przechodzi dostała tabletkę ale i tak spała mi na kolanach nie mogłam się ruszyć na krok,bo zaraz chciała dreptać za mną.Śnieg jej w ogóle nie przeszkadza biega po dworze i jak zawsze szuka zaczepki,ostatnio nawet pogryzła bałwana,ale była zdziwiona że nie uciekał w końcu Zeyna jest taka duża i grozna Cały czas mamy z nią niezły ubaw.
  11. Witam.Wczoraj odebrałam wyniki okazuje się że jednak jest to gruczolorak,czeka nas teraz stała kontrola suni,we wtorek pierwszy rentgen i badania krwi,poł dnia przepłakałam,człowiek robi wszystko co może a to i tak nic nie daje.Mam nadzieje,że nic tam nie znajdą.U Zeyny za to znowu się złodziejstwo włączyło,lubie wieczorami wypić szklankę mleka no i nalałam sobie ale musiałam wyjść z pokoju jak wróciłam szklanka była prawie pusta a księżniczka siedziala z niewinną minką na fotelu,ale cała mordka byla biała z mleka.Rozbroiła mnie tym udawaniem że to nie ona,na szczęście jej nie zaszkodziło i nie dostała nawet biegunki,ale teraz już nie zostawiam mleka bez nadzoru.
  12. Dzisiaj wet. powiedział,że tak szybko to wykryłam i przyszłam że jest jedna szansa na milion aby to było złośliwe,więc jestem spokojniejsza na wyniki poczekam około trzech tygodni.A Zeyna była chyba lekko zazdrosna bo przez te dwa dni większość uwagi była skupiona na Bedży a nie na niej,ala już wszystko wróciło do normy.Chociaż jest jeszcze bardzo zazdrosna o kotka takiego biedaka którego dokarmiam i chyba jej nie pasuje najbardziej to że wynosze jedzenie z domku.Ale cóż ma prawo w końcu to Zeyna.
  13. Dziękuje,troche mnie Panie uspokoiły.Jest już po zabiegu Bedża wyjątkowo dobrze go zniosła,teraz tylko te czekanie na wyniki badania histopatologicznego,nie uspokoję się dopóki ich nie będzie.Ale muszę napisać coś o Zeynie bo księżniczka jak zawsze musiała wyjść na pierwszy plan.Kiedy wróciliśmy z zabiegu biedna Bedża po narkozie była zimniutka więc wzięłam ją na tapczan i przykryłam kocykiem.Kłopot polegal na tym że użyłam kocyka którym dziennie okrywamy Zeyne.Jak ta to zobaczyla popatrzyła na mnie jakby mówiła mama to moje a potem wpychala się pod ten kocyk kładła na biednej Bedży nie było siły musiałam oddać Zeynie jej kocyk dopiero wtedy się uspokoiła,liznęła Bedże w ucho jakby chciała ją przeprosić icała szczęśliwa wyłożyła sie na swoim kocyku.I jak tu jej nie kochać?
  14. Dzień dobry Paniom,mam prośbę może któraś z Pań zetkneła się z nowotworem gruczołu mlekowego,z góry uspokajam z Zeyną wszystko w porządku ale moja druga sunia zachorowała na to świństwo.Ma dopiero cztery i pół roku a sterylizowana była jak miała 1,5 roku.Wczoraj wymacałam u niej guzek pod ostatnim sutkiem,weterynarz każe natyczmiast usunąć jutro ma zabieg,ale mówił coś o możliwości przerzutów do klatki piersiowej i jestem przerazona.Moze ktoś z was przeżył coś podobnego,czy jest to naprawde tak grożne dla pieska,bo szczerze mówiąc mam milion myśli i nie wiem jak sobie z tym poradzić.Czytałam trochę na dogomanii ale tam wszystkie sunie nie były sterylizowane i były 10 letnie lub starsze.Pomóżcie!
  15. Zeyna poznała chłopaka też grzywacza od mojej przyjaciółki,początki były trudne próbowała go zjeść,ale póżniej się zaprzyjażnili i przez trzy godziny biegali dookoła jej domu jak szalone.Zapomniala o całym świecie nie piła nie jadła tylko biegała za kawalerem.Coraz bardziej broni swojej rodzinki i domu szczeka na wszystkich,za to jak jesteśmy sami robi się potulna jak baranek tylko się przytula i całuje,taki to zrobił się diabełek mały z naszej księżniczki.Ostatnio też ciapa miala wypadek na spacerku,piesek był na balkonie no i musiała go obszczekać a tak się w tym zatraciła stojąc na tylnich łapkach,że się przewróciłana chodnik i obtarła trochę skórki no i obie z płaczem pognałyśmy do domu posmarowały maścią zabandażowały i Zeyna od razu fikała z powrotem ze mną było trochę trudniej się uspokoić ale w sumie nic się nie stało tylko weterynarz się uśmiał.
×
×
  • Create New...