jestem mamą Pawła, który stworzył dom dla Mukiśka. Dziś po raz pierwszy przeczytałam historię Mukiśka na dogomanii, oczywiście znałam ją ze strony kundelpolski od poczatku.Ale dziś zobaczyłam jak wiele osób towarzyszło psiakowi w jego walce o życie i jestem pewna że Wasza troska i różne podejmowane działania były moterem życia dla tego psiaka , dostał od Was nadzieje, za co bardzo wam dziekuję, Jestem dumna z mojego syna i mojej przyszłej synowej, że dali dom Mukiemu. Ja od momentu kiedy stan Mukiego podczs leczenia się pogorszył pomyślałam sobie Boże nie zabieraj mu nadzieji na życie, pomyslałam sobie chcialabym temu psiakowi dać mozliwość szczęsliwego, godnego życia. Niedługo po tym syn powiedział, że jeżeli nikt psinki nie adoptuje to on to zrobi. Wydawało sie to takie nieprawdopodobne bo były osoby, które chciały to zrobić a jednak cuda sie zdarzają. pierwsze spotkanie z psiakiem "bidą" niezapomniane, bezcenne brak słow żeby je opisać, oczy niesamowite. Dziś minęło trochę czasu. Muki jest radosnym szczęśliwym psem, ma swego psiego przyjaciela, bo mamy już psiaka 9 letniego Fuksa a my wszyscy nie wyobrażamy sobie domu bez Mukiego. wasze forum to naprawdę ważna sprawa, robicie wiele dobrego, życzę Wam wytrwałości bo dajecie nadzieję dla tych co jej nie mają. Jeżeli będę mogła jakoś pomóc zrobię to z przyjemnoscią.