sceptiques
Members-
Posts
1130 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sceptiques
-
Tekst do ogłoszeń: [QUOTE]Mam na imię Aisza. Przez kilka miesięcy czekałam na ulicy na człowieka, który mnie porzucił. Przeżyłam ten czas tylko dzięki ochłapom jedzenia rzucanym przez przechodniów. Pewnego dnia zobaczyła mnie Ona. Zabrała mnie do siebie, nakarmiła i otoczyła troską. 25 stycznia miałam operację. Niestety, choruję na nowotwór złośliwy. Jestem bardzo łagodna, kocham ludzi i chciałabym po prostu być szczęśliwa. Niczego więcej nie potrzebuję. Nie mogę zostać tu na zawsze, dlatego szukam swojego miejsca na Ziemi. Może właśnie Ty mógłbyś przyjąć mnie do swojej rodziny? [/QUOTE] A to tak przy okazji mi się napisało... [B][I]Człowieku, to ja, Twoja wierna przyjaciółka. Chcę Ci powiedzieć, że po tym, jak zostawiłeś mnie na tej ulicy, czekałam na Ciebie bardzo długo. Miałam nadzieję, że wrócisz... Marzłam i głodowałam, ale miałam cel - być znowu z Tobą. Nie rozumiem, co takiego zrobiłam. Czym Cię rozczarowałam? Dlaczego mnie tam zostawiłeś i skazałeś na powolną śmierć? Znalazła mnie Ona - dobra ludzka dusza, która dała mi jeść i zaprowadziła do lekarza. Być może tylko dzięki niej jeszcze żyję. Teraz mam na imię Aisza. Pamiętasz tego guza na moim brzuchu? Miałam operację. Powinnam mieć ją już dawno, ale zaniedbałeś to. Rozumiem. Miałeś ważniejsze sprawy na głowie. Ja naprawdę wiele rozumiem, ale jest mi smutno. Starałam się być Ci wierną, nie sprawiać Ci kłopotu, a mimo to mnie opuściłeś... Trafiłam do ludzi, którzy szukają mi nowego domu. Zależy im na moim szczęściu. Teraz dopiero zauważam różnicę. Wiem, że oni naprawdę mnie kochają, a przecież jestem dla nich praktycznie obca. Każdego dnia troszczą się o moje zdrowie. Człowieku, który mnie zawiodłeś, wybaczam Ci. Taka moja psia natura. To jednak nie znaczy, że jesteś dobry. To znaczy tylko tyle, że kocham Cię swoją psią miłością. Aisza[/I][/B]
-
[quote name='pędzelopka']OF KORS Wezmę smycz, a Ty kombinuj obrożę. Wstępnie mam umówiony spacer z panią fotograf na sobotę (zapewne znowu w lesie) gdyby ktoś był chętny zapraszam. Mam ambitny plan zabrania swojej suczy więc dodatkowa para rąk się przyda.[/QUOTE] Mam obrożę. Miałam brać aparat, ale o 18 to i tak niewiele na tych zdjęciach będzie widać. :)
-
Pozdrowienia dla wszystkich cioteczek od Kawci. :) Przypominam, że trwają dwa bazarki: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222224-Pyszny-bazarek-bajaderkowy%21-dla-g%C5%82odnych-brzuch%C3%B3w%21-do-10.02.2012-r."]http://www.dogomania.pl/threads/222224-Pyszny-bazarek-bajaderkowy!-dla-g%C5%82odnych-brzuch%C3%B3w!-do-10.02.2012-r.[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221558-Serce-i-rozum-ksi%C4%85%C5%BCki-bi%C5%BCuteria-i-inne-dla-Kawki-do-10.02.2012[/URL]
-
Żółtooki Czarnuszek ze złamaną łapką szuka domu
sceptiques replied to Adam_'s topic in Już w nowym domu
Co tam u koleżki? -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
sceptiques replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
Proponuję karmę Bosh Senior lub Arion Friends Senior & Light. -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
sceptiques replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
Cioteczki, czas podjąć decyzję. Dostałam wiadomość od Paseczki. Leo może do niej pojechać. Cytuję warunki: [QUOTE] Moja oferta dla staruszka jest następująca: 1. miesięcznie 150zł, w tym dojazdy do weterynarza, opieka nad psem i odpchlenie 2. Na waszej głowie weterynarz i jedzenie. nie wiem jaką karmę w tym momencie mu ustawić bym miała, bo to zależy od stanu psa i waszych możliwości. 3. PDT bezterminowe, czyli jesli nie znajdzie się adopcja dla psiaka to zostanie do końca życia. 4. W przypadku zerwania kontaktu w czasie mojej opieki nad psem z waszej strony mam prawo oddac go do adopcji na własnych warunkach. Jeśli wam to odpowiada, to miejsce u mnie czeka.[/QUOTE] Moim zdaniem, trzeba działać. Jaka jest Wasza decyzja? Oczywiście myślę, że powinniśmy podpisać odpowiednią umowę, aby obie strony miały jasność. Czekam na Wasze opinie. -
Na cito DT/DS dla Suzi, po sterylizacji. Potrzebne $ na wet.
sceptiques replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Na ile dni potrzebne awaryjne DT? -
[quote name='joanna83'][B]Pędzelopko[/B] dziękuję Ci za spacer z sunią. Teraz już chyba wiadomo jak się na ulicy znalazła. Ktoś sobie pewnie z nią nie radził. Faktycznie w takim stanie marne szanse na udaną adopcję. Ludzie mają wymagania, przynajmniej minimum wymagań, a ona taka nieokrzesana zupełnie. Na szczęście to młoda sunia, więc myślę, że kilka tygodni pracy i uda się ją wyprowadzić na prostą. Tylko to musi być praca codzienna nie raz na jakiś czas. Niestety pani Ela nie daje rady z sunią spacerować i dowiedziałam się właśnie, że puszcza ją samą :( Wiadomo co może się stać...[/QUOTE] Rozmawiałyśmy dziś z Pędzelopką, że spróbujemy umówić się z panią Elą, ażebyśmy przychodziły na zmianę, codziennie. Wtedy, kiedy pani Eli nie będą pasowały godziny wieczorne (Pędzelopka może wychodzić z sunią po pracy), pojadę ja. W czasie spacerów spróbujemy sunię wybiegać i czegokolwiek nauczyć. Myślę, że w tej sytuacji to kwestia zgody i współpracy pani Eli. Napisałam już labomaniakom, jak wygląda sytuacja. Może zgłosi się labradorowy DT.