Witam wszystkich,
Jestem nowa na forum, jednak słyszałam już pochlebne opinie na wasz temat, więc mam nadzieję, że jakoś i nam zdołacie pomóc.
Chodzi konkretnie o naszego psa (mojego i narzeczonego) - Majkela.
Do tej pory wychowywał się u nas, jednak sytuacja życiowa spowodowała to, że niestety nie możemy się nim zajmować (do tej pory mieszkaliśmy w innym mieście, jednak problemy finansowe spowodowały to, że musimy wrócić do Warszawy a najemca mieszkania nie zgadza się na zwierzaka).
Naprawdę serce mi się kroi i zrobiłabym wszystko co tylko mogę żeby z nami został... Ale wszystkie możliwości już wyczerpane, znajomi obdzwonieni, nigdzie nie można go ulokować chociaż na jakiś czas. Bo pewnie jak odbijemy się od finansowego dna poszukamy innego mieszkania za większe pieniądze i tam moglibyśmy być wszyscy razem.
Przechodzę do sedna. Poszukuję kochającego, odpowiedzialnego domu dla Majkela. Ma on on 4 lat. Jest to pies kundelek podpalany, średniej wielkości, po kastracji. Wesoły, trochę nawet czasami głupio wesoły, ale to pocieszny pies. Nie gryzie mebli, w zasadzie niczego ani nikogo nie gryzie. Wcześniej musiał być bity, ponieważ ma takie odruchy właśnie jakby wcześniej ktoś źle go traktował. Bardzo lubi dzieci. Jest strasznie łakomy, nie wiem czego to wynik normalnie go karmimy no tak już po prostu ma.
Jest ze schroniska, więc tym bardziej źle mi że muszę go oddać, dlatego naprawdę bardzo proszę o pomoc i kochający dom... Nie chcę musieć go oddawać tam skąd go zabrałam. Nie chcę nie mieć wyjścia...