Opis sytuacji:
Od mniej więcej 2 tygodni błąka się po polach w okolicy zadębia piesek w typie goldena lub labradora mniej więcej 2-3 lata, Śpi w mojej szklarni, dokarmiałem go i na własną rękę szukałem mu domu, do siebie niestety nie mogę go wziąć ponieważ mam 2 psy które nie tolerują obcych. Dłużej nie może on mieszkać w szklarni z oczywistych powodów. Pomocy szukałem w schronisku w lublinie jednak za nic w świecie nie chcą go przyjąć ponieważ nie jest to ich rejon, odesłali mnie do gminy oraz doradzili ogłoszenie na tymże forum. W gminie chyba nie mają podpisanej umowy ze schroniskiem powiedziano mi tylko ze może przyjechać po niego weterynarz i zabrać go na obserwacje( co wg. moich wiadomości oznacza wyrok śmierci dla pieska ) Właściciela psa nie można ustalić w żaden sposób piesek niema czipa, nie ma nigdzie żadnych ogłoszeń. Proszę o pomoc poszukujemy dla niego domu tymczasowego lub oczywiście na stałe piesek jest bardzo łagodny dla psów jak i dla ludzi mozna powiedzieć ze jest nawet wystraszony, nieco zabiedzony co widać na zdjęciach prawdopodobnie błąkał sie dlugi czas.
tel kontaktowy 506547825
Bardzo proszę o każdą pomoc, lub o poradę co zrobić dalej w takiej sytuacji.
[img]http://img15.imageshack.us/img15/6647/dscn7114.jpg[/img]
[img]http://img524.imageshack.us/img524/5741/dscn7117y.jpg[/img]
[img]http://img140.imageshack.us/img140/70/dscn7118a.jpg[/img]