dzwonilam ja, ponownie do faceta, on twierdzi, ze ciagle jest chetny, niby ma byc w sobote w domu i wtedy ma sie odbyc wizyta, ale ja jakos zle to wszystko widze, zbyt wiele niejasnosci tu jest... wizyta, o ile facet znowu nie zniknie sie odbedzie i wtedy zobaczymy, co i jak. Nie mam nic przeciwko sterylce, jesli NND ja sfinansuje, natomiast, trzeba by miec pewnosc, ze jej nie bylo, bo szkoda usypiac psa, jak sie okaze, ze po rozcieciu nie ma czego usuwac. Kasia - masz mozliwosc przyjrzec sie, czy ma blizne? Chociaz u moje psa, po obu zabiegach nie zostala zadna blizna.... Dzisiaj zrobie przelew.