mój piesek [mieszaniec dokładnie nie wiem jakich ras] wabi się Max. Na początku miał mieć na imię Gucio po moim pierwszym chomiku
[*], ale w ogóle na nie nie reagował. Każdy z mojej rodziny nazywał go inaczej. Pewnego dnia mama wróciła z pracy i dołączyła się do wymyślania mu imienia. Nie trzeba było długo czekać. Mama zawołała: "Maxio!" i od razu się zjawił. Od tej pory nie było problemu. Nauczył się podstawowych komend: siad, łapa, nie rusz, leżeć. Ostatnio nawet próbował przeskoczyć koło hulahop. Nie zamieniłabym go na innego psiaka. ;P