Megi345 chyba się nie rozumiemy :-) Kotek którego znalazłam to zupełnie inny kotek . Nie z tego ogłoszenia. Ja osobieście rozwiesilam ogłoszenia na ul. Iłżeckiej, Długiej i na Łazach że znalazłam czarnego kotka z bialymi skarpetkami. Na ogłoszenie odpowiedziała pani z ul. Iłżeckiej której taki właśnie kociak się gdzieś zapodział. Opisała mi go dokładnie i wszystko się zgadzało, ale kiedy napisałaś, że to może być kotek z ogłoszenia na rossmannie to dla spokojnego sumienia postanowiłam to sprawdzić. Udałam się do sklepu obuwniczego gdzie można było uzyskać informacje bardziej szczegółowe. Tam pani wykluczyła ,że kotek przeze mnie znaleziony może być tym samym z ogłoszenia. Dlatego miałam pewność, że to zguba tej pani która do mnie zadzwoniła, po przeczytaniu moich ogłoszeń.