Pieszczoch taki sam jak nasza gwiazda. Druga suńka też była ciekawa, ja się osobiście długo zastanawiałam, która wybrać. Ostateczną decyzję podjął chłopak ;D
Kira ledwo wyleczyła ucho, to się znowu rozchorowała, tym razem ma chore gardło i zawalone płuca. Masakra jakaś z nią jest, bo po niej nic nie widać kiedy jest chora, jesteśmy nawiedzeni i pies kichnął a my pojechaliśmy do weterynarza, który był w szoku i powiedział, że pies jest ciężko chory i powinien być apatyczny, ciągle spać a przy silnym wysiłku fizycznym mogły się zdarzać omdlenia - nasza Kirusia po prostu kichnęła ;D Tak więc to jakiś czołg a nie pies.
Pamiętam o zdjęciach, muszę tylko odnaleźć kabel do aparatu ;)