Oby, choć zaczynam w to wątpić szczerze mówiąc. Nawet jeśli właściciele wyjechali to pies powinien być pod czyjąś opieką i ktoś powinien się zainteresować jego zaginięciem. A tymczasem cisza. Mimo wszystko nie ma co jeszcze tracić nadziei. Ale i tak już staram się znaleźć nowy domek na wypadek jakby właściciel się nie odnalazł.
Niestety nadal zero odzewu... Wygląda na to, jakby nikt jej jednak nie szukał...
Powoli trzeba będzie intensywniej szukać nowego domu dla tej uroczej psiny.
Boogie - bardzo dziękuję! :)
Hala - u mnie raczej nie, gdyż sama mam owczarka i to psa w dodatku. Ale dopóki nie znajdzie się właściciel lub nowy dom, postaram się, żeby jej było dobrze.
Tak, informacja zgłoszona do schroniska w Lesznie, klinki weterynaryjnej, umieszczona w internecie. Oczywiście najlepiej, jakby znalazł się właściciel, którego usilnie poszukuję.