Za przeproszeniem, ale przeczytalem wszystkie posty i cos mi tu nie gra.
Kazda sugestia czy rada forumowiczow jest traktowana jako niemozliwa:
- szopy nie da sie zamknac,
- uciekla z podworka i to przed samym wyjazdem,
- miski nie mozna wystawic przed furtke bo ciotka nie lubi psow (niewazne, ze glodna tylko ciotce nie moze przeszkadzac), przeciez do szopy mozna zaniesc raz dziennie miche z jedzeniem
- na podworko ciotki weszla bo nieogrodzone, a drugiego nie mozna otworzyc.
A na koniec okazalo sie, ze jak zaczela podchodzic pod gospodarstwo to musi zniknac bo jest duzym problemem...
Ludzie co wy o tym mysliscie?
Bez obrazy Salo ale mysle, ze teraz kasa nie jest najwazniejsza ale uratowanie suki.
Bo cos mi sie zdaje, ze zaczyna po malu ufac a zostanie przepedzona.
Ja rozumiem, ze nie jest latwo zlapac takiego psa, ale najwiecej pieniazkow powinno byc wlasnie dla niej bo male szybko pojda do domow.