[quote name='bluerat']Podczas naturalnego porodu przy silnych skurczach/parciach może dojść do wypchnięcia przez otwór przepukliny np jelit, ich uwięźnięcia i martwicy, a co dalej to pewnie się domyślasz.
Jeżeli to ma być ostatnia ciąża suki, rozważ tą cesarkę ale tzw sectio cesarea - tzn z równoczesną sterylizacją, oraz dodatkowo opracowaniem przepukliny (o tym powinien zadecydować Twój wet).
Pracuję w gabinecie gdzie jest mnóstwo "hodowców" bezpapierowych, no i mnóstwo cesarek. Większość zabiegów przebiega bez powikłań i niespodzianek, a suki ładnie odchowują szczeniaki, a jak trzeba to właściciel karmi maluchy .
Przy naturalnym porodzie też zdarzają się komplikacje.[/QUOTE]
Bardzo dziękuję za odpowiedź.Moja Zira ma rodowód,wszystko było planowane,nie jestem "hodowcą",dziwi mnie że z góry zakładacie,że tak jest:(.... Nie planuję więcej szczeniaczków więc jeśli dojdzie do cc to właśnie ze sterylizacją małej i operacją przepukliny.Mojej mamy sunia,też rodowodowa,miała tylko raz szczeniaczka,a że był jeden wet od razu zalecił cc....no i sunia nie zaakceptowała swojej córeczki.....nawet rzuciła się na nią,robiąc wielką dziurę w głowie,gdzie później zrobił się ropień...Moja mama od początku do końca odkarmiła małą,co do wypróżniania był problem,ale znalazłyśmy na to sposób.Mama przynosiła sunię do nas,Zira ją wylizywała,sunia kupciała i wszystko było ok.Dlatego boję się odrzucenia przez sunię szczeniaczków i innych komplikacji.Najważniejsze jest zdrowie małej,nie wybaczyłabym sobie gdyby coś się jej stało...