[quote name='Martens']Nie ufarbowałabym swojego psa, podobnie jak nie ubrałabym go w ślubny welon ani nie założyła kretyńskiej czapeczki. Jeśli jednak psu nie dzieje się krzywda, to nie ma się czego za bardzo czepiać. Chyba każdemu psu ze schronu żyłoby się lepeij, gdyby miał pana, nawet takiego, który farbuje go w zielone paski :p
Jeśli to farbowanie ma szczytny cel typu zbiórka pieniędzy - popieram. Ale jeśli ktoś robi z psa małpę tylko dla szpanu, to zastanowiłabym się, jaki ten człowiek ma stosunek do swojego psa.[/QUOTE]
Tak,masz rację,jednak większość ludzi nie patrzy na to,czy farba nie szkodzi psu,jak na nią reaguje.
Dla mnie to jest głupie.Po co farbować psy?Pies ma naturalną ' farbę ' ,tzn.kolor swojej sierści.