-
Posts
56 -
Joined
-
Last visited
About Dogue
- Birthday 11/11/1995
Converted
-
Biography
Uczennicą gimnazjum, nastolatką, która kocha zwierzęta. Mam psa i kota, w przyszłości chcę zostać psim behawiorystą.
-
Location
Warszawa.
-
Interests
Kynologia, zoologia, jeździectwo, handling, muzyka
-
Occupation
Uczennica
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Dogue's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
No a ja mam psa średniego wzrostu, kundelek, szczęki mniej więcej wielkości dużego szpica. Kupiłam taki dysk [url]http://animalia.pl/produkt,12348,66,Camon_Frisbie_b%C5%82yszcz%C4%85ce_w_ciemno%C5%9Bci.html[/url] i po jednym spacerze są wielkie wgłębienia, w niektórych miejscach się po przedziurawiał. To znaczy, że powinnam kupić mocniejszy? Jaki proponujecie?
-
To nie eksperymentowanie, tylko zalecenie lekarza weterynarii. Jeśli pies ma takie problemy z psychiką, to nie widzę nic złego w ich podawaniu. Po prostu próbowałam już wszystkiego (kantarka, kolczatki, smyczy takiej, srakiej, przysmaków takich i owakich, szelek, leków) ale nic nie pomogło. I wiem, co napiszecie- to MY musimy zmienić swoje podejście do psa... Dosyć łatwo powiedzieć. Mnie, co nie jestem nadzwyczaj nerwowa, doprowadza do cholery ten pies. Całym sobą. Może Wasze psy są po profesjonalnym szkoleniu, ale wyobraźcie sobie, że właśnie teraz, w ciągu 5 minut, Wasz pies szczeknie 15 razy, 18 razy wstanie i się położy ciągle powarkując, bo przecież na dworze pół godziny temu usłyszała człowieka, czy śmieciarkę... I nie obwiniajcie mnie za te 'eksperymentowanie'. Nie mam 40-letniego doświadczenia i 1000 wytresowanych psów w swojej historii. Mam tylko "wiedzę podręcznikową" i jednego niewychowanego psa.
-
Ja swoją kąpię raz na kwartał, chociaż jak się wytarza w czymś nieświeżym to częściej :) Czesanie do raz na dwa tygodnie, w okresie linienia raz dziennie.
-
Hmm, no racja. Myślałam nad tym, żeby zacząć karmić psa tylko z ręki lub na dworze. Może to wzmocniłoby więzi. Nie wiadomo czemu, moja mama uważa, że pies powinien jeść normalny posiłek z miski, podczas gdy wiele właścicieli "spala" miski i prawie w ogóle ich nie używa... A co zrobić z tym nieustannym maszerowaniem w domu? Ona ciągle wstaje, nawet jak jej każę iść na posłanie to leży tam minutę a potem znowu chodzi bez celu... Po godzinnym rzucaniu frisbee, gdy przyjdziemy do domu nadal musi 10 razy obejść mieszkanie. Może powinna dostawać leki uspokajające? Chociaż hydroksyzyna ani te wszystkie Kalm Aidy, Anty Stress nie działają.
-
W domu panuje strasznie nerwowa atmosfera, jak rodzice przychodzą z pracy to na wszystkich i wszystko burczą, wszystko ich wkurza. To, że pies goni kota, zamienia się w "odkurzacza", liże podłogę, kręci się pod nogami, chodzi w kółko po mieszkaniu, szczeka... Właśnie, z tym kotem to też mamy problem. Pies ciągle go napada tzn kot siedzi na podłodze i nagle Rosa z rozbiegu na nią wskakuje albo liże ją, co doprowadza kota do furii. Jak tylko kotka zacznie uciekać- pies za nią... Nie można jej odwołać, wskakuje za kotem na meble itd. Wiele razy skończyło się na prychaniu, furczeniu a czasem podrapaniu... Póki coś jej nie odwali to nawet śpią na jednym łóżku. I dosyć dobrze zna komendę "zostaw", ale przy kocie nie reaguje. Muszę wstać do niej, po czym pies się kuli i zmyka na posłanie...
-
Słyszałam, że ta pani dużo sobie bierze za spotkanie (nie wiem ile?), ale podsunięto mi także szkoleniowca Tomka Jakubowskiego. Weszłam na stronę i myślę, że ma dużą wiedzę. Ze strony Agnieszki Boczuły nic nie wynika. Postanowiłam, że na pewno już jej nie uderzymy, rozmawiałam przed chwilą z rodzicami i mam nadzieję, że będzie dobrze... Przynajmniej za jakiś czas :)
-
Warunki się zmieniły. Tzn. wielokrotnie się już zmieniały, a pogarszały gdy pies przechodził samego siebie. Czyli przez tydzień się staramy, potem pies coś zmaluje, dostaje lanie i od początku :/ Dzisiaj mija chyba 5 dzień od kiedy nie została skarcona. Ale 5 dnia a 2 lata to duża różnica... Rozmawiałam z mamą o behawioryście i najpewniej umówimy się z nim dopiero na wiosnę, przełom kwietnia/maja. Wiem, że to mnóstwo czasu, ale nie mam na to wpływu. Te 2/3 miesiące muszę z nią dużo pracować. Myślicie, że w 2 miesiące będzie poprawa?
-
Choć mam minimum wolnego czasu i nie cierpię takiego mrozu, to może bym znalazła więcej czasu. Nie ukrywam, że taki spacer gdy ciągle muszę ją uciszać i mocno trzymać mnie nie raduje jakoś specjalnie. To ile dziennie taki pies powinien wychodzić? Energię ma niesamowitą, chyba nigdy się nie męczy ;p Mamy też 15 m linkę.
-
[quote name='karjo2'] PS. No i nadrobic wlasna wiedze, bo sposoby, ktore opisujesz do rozwiazywania problemow, nie sa zbyt przemyslane. [/QUOTE] Dzięki za szczerość xp Nadrobię.
-
Hmm, no to już staruszek ;) Jeśli ma faktycznie tę arytmię serca to lepiej nie ryzykować.
-
Weterynarz lepiej Ci doradzi, ale ja bym się zdecydowała na usunięcie kamienia. A ile pies ma lat i jakiej jest rasy? :)
-
Weterynarz lepiej Ci doradzi, ale ja bym się zdecydowała na usunięcie kamienia. A ile pies ma lat i jakiej jest rasy?
-
Dzisiaj nagrałam 3 filmiki. Idąc osiedlem tak, jak zawsze. Codziennie od 2 lat... Tak jest właściwie cały czas: [url]http://www.youtube.com/watch?v=0eQCbIpJMo8[/url] (przepraszam za te paluchy na pierwszym filmiku xD) Przejście tuż przed wejściami do klatek schodowych (gdyby nagle ktoś wyszedł znalazłabym się daleko na trawniku): [url]http://www.youtube.com/watch?v=lMf82U9od1Q[/url] A to już po zobaczeniu ludzi (na szczęście byli daleko): [url]http://www.youtube.com/watch?v=ZFI5L505uxk[/url] Powiedzcie, co o tym myślicie. ;)
-
Raczej musi to obejrzeć weterynarz.
-
Może spróbuj wymienić z psem kość na np. smakołyk. Weź do ręki coś smakowitego, np. kawałek parówki i rzuć obok psa, żeby musiał wstać. Następnie nie zbliżaj się do kości zbytnio i podawaj mu resztę smakołyków z ręki. Niech nauczy się, że nie musi bronić kości, bo Ty nie jesteś nią zainteresowana.