Witajcie,jestem tutaj nowa i zwracam się do Was z prośbą o udzielenie informacji.
Wczorajszego dnia na świat przyszły 3szczeniaki,2pieski i 1sunia.
Chłopaki są silne i świetnie dają sobie radę jednak sunia jest bardzo słabiutka..dzisiejszą noc spędziłam na walce o jej życie dziewczynka "ma coś w piersiach"i nie potrafi tego z siebie wyrzucić...próbowałam odciągać to z niej poprzez przyłożenie swoich ust do jej pyszczka i za delikatnym wdechem wyciągnąć to co jej przeszkadza..pomaga na chwilę,drugi sposób to trzymając małą w rękach przytrzymując odpowiednio głowę i kręgosłup energicznym ruchem kieruję małą głową w dół..też pomagało ale zaraz po porodzie..dziewczynka jest bardzo energiczna choć słaba od wczoraj jeszcze nie przybrała na wadze za bardzo ale pije sama..
Proszę o pomoc..może ktoś z Was miał podobny problem i wie co mogę zrobić żeby jej pomóc i ją uratować???
pozdrawiam