Witam wszystkim,
chyba czas na relację z nowego, już stałego domu Miśki :)
Ryśka-Miśka wprowadziła się do nas ostatecznie w czwartek wieczorem, była tu już wcześniej, od razu po znalezieniu jej na Koszykowej, więc nie miała problemu z zaaklimatyzowaniem się. Jedyny problem to zapoznanie Ryśki z naszą suczką, 12letnim owczarkiem niemieckim, która jest raczej dominującym typem. Zaczęło się od dwóch wspólnych spacerów w czwartek, na początek trochę nerwów ze strony naszej Mufy, ale na koniec psy spacerowały już obok siebie. W piątek było sporo szczekania, bo Ryśka zaczęła trochę kręcić się po naszym domu, Mufę denerwowało także to, że cały czas była pod naszą kontrolą kiedy Rysia była obok - na smyczy, albo trzymana za obrożę, tak żeby bez naszej zgody nie zbliżała się do małej. Największy postęp byl chyba dzisiaj, bo psiaki prawie cały dzień spędziły razem w jednym pokoju. Udokumentowane na zdjęciach - wrzuce niedługo do galerii :)
Oczywiście bez naszej kontroli nie mogą się spotykać, mają dwie odseparowane od siebie części domu, więc Ryśka jest zupełnie bezpieczna przy tym naszym smoku ;)
Ryśka rozbrykała się, wariuje w domu i na spacerach, jedzenie pochłania natychmiast, teraz już śpi zmęczona całym dniem pełnym nowych ludzi i atrakcji.
Pozdrawiamy,
Kasia i Ryśka