Negra nie ma lęku separacyjnego,pojawił się tylko jeden incydent paniki,kiedy została na noc w przychodni zamknięta w klatce...zdarzyła już poczuć przez tydzień smak życia z człowiekiem ,znowu była w domu ,miała swoje miejsce i michę,a tu pewnego dnia znowu trafiła na noc do klatki i zniszczyła w stresie swoje posłanie :( ,miałam ja w domu na czas rekonwalescencji po zabiegu, była wzorem grzecznego psa ,zostawała sama nawet na 10 godzin, nic nie zniszczyła. Życie w przychodni to dla niej taka sytuacja nie wiadomo jaka...nie jest w schronisku,ale tez nie ma domu i człowieka ,który daje poczucie bezpieczeństwa :( oddanie jej teraz do klatki do schronu to wyrok ,ona bardzo odżyła,jest pogodna ,radosna,bawi się jak szczeniak piłeczkami ,nosi patyki,za człowiekiem wskoczyłaby w ogień :)