Uważam że, są lepsze sposoby na "świrów". Tak jak wcześniej było napisane...naucz go straszenia na komende lecz nie ataku. Psy czasami bywają nieogliczalne w chwilach zagrożenia więc odwołać takiego pupila z napastnika bywa nie łatwe. Ja z kolei mam Yorka ale skubaniec potrafi dużego psa pogonić w trymiga. I wcale nie był tego uczony. Nie mogę oduczyć psa agresywnego zachowania. Jest milutki i słodziutki ale przy zagrożeniu robi się niebywale agresywny. Więc jak widzisz każdy pies jest inny. Duży pies może okazać się tchurzem a mały wariatem potrafiącym naprawdę skrzywdzić człowieka. Ucz psa tak: 1) pani nie można ugryść 2) pani jest kochana 3) pani daje jeść... Moim zdaniem to są podstawy. Jeżeli pies będzie je znał to nie pozwoli zrobić krzywdy. Tak jak wspomniałam wcześniej...każdy pies jest inny i nikt nie jest na początku w stanie przewidzieć jego zachowania w różnych sytuacjach. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia. Przy okazji życzę wszystkim wesoły i radosnych świąt oraz szczęśliwego nowego roku :))