Jump to content
Dogomania

Karro

Members
  • Posts

    4291
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karro

  1. Kostuś, co tak nie ma chętnych na ciebie :(?
  2. Bzdury gadasz, fajnie ja zrobiłaś. Cierpliwośc da się wypracować, ja mam ją tylko do zwierząt, do ludzi już nie :evil_lol:
  3. No to i ja dorzucę kilka swoich groszy. Czytam ten wątek od początku, ale rzadko się udzielam. Na początku wspomnę, że staram się być otwarta na nowe metody, inne niż stosuję, z każdego sposobu staram się wyciągnąć coś dla siebie, jednak opieram się na pewnych podstawach. Również szanuję wszystkie osoby, które pracują z psami, obojętnie czy to metodą MP czy CM czy kogo innego, może nie koniecznie się z nimi zgadzam, ale jak dla mnie praca z psem jest najważniejsza. Dodam jeszcze, że niegdy wobec psa nie użyłam przemocy, kopniaka itp. A więc bodajże Fauka pisała, że do psa lękliwego nalezy ciumkać, niuniać itd. Nie koniecznie się z ty zgodzę, oczywiście, metodę nalezy dobierać indywidualnie, jednak przypadek berna, z którym miałam okazję popracować wymógł ode mnie zastosowania jedynie spokoju, cierpliwości, asertywności ( żeby nie był nie porozumień - żadnej agresji!) i przede wszystkim czasu. Bern miał 4 lata, był niemalże dziki, bał się wszystkiego i wszystkich, na nic nie zwracał uwagi, człowieka na smyczy traktował jako zbędny balast, nie reagował poza domem na wszelakie smakołyki, nie pracował nosem wogóle. Zaczęliśmy od spaceru. Pierwsza zasada jaką wpoiliśmy mu do głowy to to że nie wolno pędzći jak opętany, ciągnąć jak parowóz. Pies ma iść przy nodze na lużlej smyczy. Korekty na luzie, na początku w dośc spokojnym miejscu - parku. Stopniowo wychodziliśmy na ulice. Pies początkowow nie umieł się relaksować, ciągle był czujny. Do sprawy strachu przed obcymi psami, ludźmi, ciężarówkami, wykorzystałam mojego psa, który nakłonił tegoż berna do poznania tych oto rzeczy. "otworzył go na świat". Dzisiaj, po dopiero półrocznej pracy bern bawi się z moim psem jak normalny pies, co wcześniej było nie możliwe, paraliżował go strach. Reaguje na smakołyki, spokojnie wacha sobie trawę gdy obok niego przechodzą i przejeżdżają ludzie, ciężarówki. Nie jest może jeszcze idealnie, ale pies zmenił się nie do poznania. Owszem stosowaliśmy pochwały, jednakże tylko i wyłącznie w odpowiednim momencie - gdy pies był zrelaksowany, spokojny, uległy. Drugą sprawą, którą chciałam poruszyć jest obszerna krytyka Millana na temat jego zachowania przy dogu, który bał się podłogi. Miałam pod opieką 3 owczarki niemieckie przez tydzień. Aby nie robić czterech spacerów, robiłam dwa - po dwa psy na raz. Jedną sukę zapoznałam z moim psem. Szłam po nią, zabierałam do siebie, brałam swojego psa i szliśmy na spacer. Wszystko byłoby okej, gdyby ta otoż suka nie bała się posadzki w korytarzu. Pewne jest to, musiała wejść na ten korytarz, bo nie miał mi kto podać mojego psa do ręki, a suki przecież nie zostawię na ulicy samej. Weszła ona na korytarz i sparaliżowało ją. Ani w przód ani w tył. Początkowo próbowałam ruszyć jej nos smakiem, aby zaciekawiła się i podążyła za mną, ale gdzie tam. Nie reagowała na nic. Pierwszą robotę odwaliłam ja. Podniosłam jej zad i tylne nogi w ten sposób, że przednimi musiała dreptać przednimi łapami do przodu. Wyszała na podwórko do mojego psa. Wzięłam mojego na smycz i z dwoma na korytarz. Oczywiście suka stawiała popry, ale wyjścia innego nie mam z podwórka, niz te przez kortyarz i tam też musiała się powtórnie znaleźć. Oczywiście sparaliżowało ją ponownie. Psa mojego puśliłam wolno, a ją spróbowałam lekkimi pociągnięciami skłonić do chodzdenia po tej posadzce. I stanął po mojej stronie mój pies, który zaczął lizać jej tylne nogi, zaczepiać w ten sposób, że suka odblokowała się i zaczęła chodzić normalnie po posadzce. Nagrodą za poprawne chodzenie było wyjście z korytarza. Suka po kilku powtórkach z radością wskakiwała na korytarz. Nie stosowałam żadnych pochwał podczas tego gdy była sparaliżowana, zastosowałam jedynie spokój, asertywność, cierpliwość. Wystarczyło, a efekt trwały. Nie znaczy to, że nie nagradzam psów wogóle, owszem, ale w odpowiednim momencie. Nie ograniczam się tylko do nagród w postaci zabawek i smaków. Nagrodą dla mojego psa jest za poprawne zachowanie, powąchanie się z psem, puszczenie ze smyczy itp. I jakoś nie wydaje mi się że mój pies jest nieszczęśliwy. Uważam go za zrównoważonego, spokojnego, radosnego, ale uległego psa. Problemów z nim powaznych nie mam, drobne, jekie nam się zdarzają jestem w stanie ogarnąć, zapanować. I wydaje mi się że właśnie o to chodzi. Oskarżacie też często CM że wpiera ludzom, że wszystko da się zrobić w 10 minut. Przeciwnie, w wielu odcinkach mówił, że proces resocjalizacji nie trwa dzień czy tydzień, lecz to są często lata. Trzeba uważnie oglądać. Nie traktuje CM jak boga, nie mam klapek na oczach, staram się być otwarta na inne metody. Uważam, że wiele z tego programu, jego książkek, filmów można się nauczyć, jednak trzeba posłuchac o czym on mówi, skupic się nad tym i przede wszystki chcieć zrozumieć to. Bo jak nie chce się zrozumieć tego, to nic z tego nie będzie. Ja ktoś ma klapki na oczach to jego sprawa. Trzeba przede wszystkich chcieć.
  4. Spóźnione troszkę. Wszystkiego najlepszego dla Andzi!
  5. Może i mało do nadrobienia, ale jak się nie ma zbytnio czasu to i 4 strony to dużo :evil_lol:
  6. [quote name='dOgLoV']Neron nie przytył nawet troche a wcale aż tak duzo ruchu mu nie zapewniam ;)[/QUOTE] Nadzieja dla nas ;)
  7. Ale Lumpek zadowolony :loveu: Gartulacje :):)
  8. Wpadamy wieczornie i życzymy zdrówka dla piesków :loveu:
  9. Zazdroszcze takich treningów. Chociaz chcałabym na Was popatrzec na żywo :loveu:
  10. Uff nadrobiłam. Fanie że idzie Wam lepiej z przywołaniem. Mnie Cesar też łapał za rękę, jeszcze czasem mu się zdarza, ale wystarczała komenda zostaw, bądź korekta głosowa. :) Zabawki dla Dory fajne robisz, ta z tym futerkiem super :) I super wygląda w tej obroży :loveu:
  11. Widze, że temat o kastracji się rozwinął ;) Ja chciałabym ciachnąc Cesara, ale wet póki co mi to odradził ze względu na nasze łapy, w razie jakiegokolwiek, nawet minimalnego przytycia, ucierpią na tym własnie nieszczęsne łapy. Poczekam jeszcze z rok, jak nie będziemy mieli problemu z łapami to zacznę z wetem dyskusję na temat kastracji od nowa :) A tak teraz odskakując od tematu to... fotki by sie jakies przydłay u Was ;)
  12. Na zdjęciach jest, gdyby ktoś nie wiedział, Gandzia & Cesar. Znają się od małych szczyli :loveu: I to by było na tyle, bo potem zmarzły mi ręce :evil_lol:
  13. Zgodnie z obietnica dodaję fotki. Olbrzym wymiziany :loveu: Ucze go komendy "otwórz drzwi" bo jak niose mu wodę w misce, to żeby wyjść z szopy to musze drzwi otwierac kopniakiem. A tak Cesar by i nosem popchał i nie byłoby ryzyka rozlania :evil_lol: Jeszcze trochę treningu i Cesar mi troszkę pomoże przy wychodzeniu :loveu: Zdjęcia:
  14. Lub dodaj, że sterylka może zapobiec niektórym nowotworom, a operacaj na usunięcie guza nowotworowego, leki i rehabilitacja takiego psa jest o wiele bardziej kosztowna niz sterylka.
  15. Jaka szkoda :(
  16. [quote name='deer_1987']Jasne ze chcemy![/QUOTE] Ok, trochę później, bo teraz zmykam do Cesara :)
  17. [quote name='Naklejka']Dzisiaj Jetsan świętuje 2 urodzinki :D Z drugim psiakiem nie wyszło, Shetani bardzo się go bał, atakował.[/QUOTE] Jetsan sto lat :loveu::loveu: Nie rozumiem, to nie będziecie mieli Shetaniego? :(
  18. Ale śniegowe zdjęcia :loveu: Białe szaleństwo :D
  19. Ale to i tak pod wieczór :D A tak pytam jakoś :evil_lol:
  20. Kocham te uszyska Sherry :loveu: :loveu: Pozdrawiamy :)
  21. Mogą być dzisiaj wieczorem amstafowo - podhalańskie, z naszego niedzielnego spotkania. Chcecie? ;)
  22. Kurcze, dziadkowie to nieraz mają pomysły :shake:
  23. Wpadam z rewizytą :) Molly ma takią słodką białą plamkę na nosku :loveu: Macie bardzo fajny kubraczek :) Bedziemy do Was wpadac w miarę możliwosci czasowych :):)
  24. Czasami sterylizacja to trudny temat. Niektórzy musze do tego trochę "dojrzeć" zrozumiec jaki jest tego cel itp. Tzrymam kciuki aby sie udało :)
  25. Zawstydziłas mnie i Cesara :oops::oops::oops::oops::oops: Bardzo nam miło :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...