SławekB
Members-
Posts
25 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SławekB
-
Sunia została zabrana przez swojego właściciela w dniu 19 grudnia po godzinie 20.00. Na uwagę zasługuje jeszcze jeden fakt. Otóż podczas pobytu przy budzie, była wieczorami zabierana na spacery przez kolegę właściciela, który zajmował się karmieniem zwierzęcia. Zdrowych i wesołych świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku.
-
[quote name='Asior']po pierwsze NIE JESTEM FACETEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy: ale to by pan wiedział, gdyby czytał moje posty a nie tylko rzucał okiem ... to raz, po drugie mam już troszkę latek na karku i jak dla mnie jesteś dno.. totalne i więcej nie mam zamiaru z Tobą polemizować.. I choćby mówili najwspanialsze peany na Twoją cześć, dla mnie jesteś zero (po Twoich postach na dogo)[/QUOTE] A ja Ciebie (w takim razie) koleżanko bardzo lubię. Pamiętaj:zawsze możesz na mnie liczyć. Bez względu na porę dnia i nocy, szerokość i długość geograficzną oraz ustrój:) Z chrześcijańskim pozdrowieniem:)
-
[quote name='ciekawa.swiata']coś dla śmiechu Panie Sławku... może to nawet Pan to pisał, co? [URL]http://www.schroniskodluzyna.pl/[/URL][/QUOTE] Proszę Pani. Najważniejsze jest to co napisała Pani na samym końcu- spraw, aby Twój pies był szczęśliwym zwierzęciem. Jest tak, że jedni ludzie traktują zwierzaki jak własne dzieci, inni nie, jedni są wysocy inni niscy, jedni mądrzy inni głupi. Tak to już jest i koniec. Najważniejsza rzecz jest taka, że psiaczek z działek ma budę czyli schronienie i codzienne posiłki. Dlatego z prawnego punktu widzenia jego właściciel jest nie do ugryzienia (czy się to komu podoba czy nie). Właśnie to od kilku godzin usiłuję tutaj przekazać. Oczywista można dyskutować o moralnej stronie sprawy- tak, ja też uważam, że źle się dzieje ale trudno. Najważniejsze jest to, że psiak dzisiaj wieczorem zostanie zabrany do domu. Będę jeszcze z właścicielem rozmawiał na temat zasadności umieszczania psiaka w innym miejscu, być może gdzieś u rodziny albo znajomych. Nie wiem jaka u niego sytuacja więc nie ręczę, że cokolwiek się zmieni. Miejmy nadzieję, że jednak tak. Proszę mi wierzyć, że przeprowadzone w przeciągu ostatnich kilku lat interwencje skłaniają mnie do postawienia tezy, iż "nasz dzieciak" z działek ma naprawdę ekstra warunki w porównaniu z innymi zwierzętami nawet tymi z co niektórych schronisk. Natomiast brak elementarnej wiedzy co niektórych forumowiczów- poraża. Proszę zapamiętać jedną bardzo ważną rzecz- w dzisiejszych czasach zbyt pochopne działanie spowodować może sądowe pozwy. Nie można ot tak samemu wejśc sobie do kogoś na działkę i zabrać psa do DT. Może tego dokonać min. inspektor TOZ stwierdzając, że warunki w jakich zwierzę przebywa zagrażają jego życiu (tego elementu tu brak). Gdyby jednak tak się okazało, pies trafia do schroniska, automatem musi być powiadomiony burmistrz w celu wydania decyzji w przedmiocie zatrzymania zwierzęcia. Potem zawiadomienie o przestępstwie na policji, miesiąc postępowania sprawdzającego w trybie art. 307 kpk i......na bank odmowa wszczęcia dochodzenia. Jakby nawet cudem sprawa trafiła do sądu to po kilku, kilkunastu miesiącach procesu i pobycie psa w schronisku- pies z powrotem wraca do właściciela, który albo: jest uniewinniany bądź sąd daje mu przysłowiowe nunu. Niestety tak jest i długo nic się nie zmieni chyba, że w skład władzy ustawodawczej zaczną wchodzić ludzie, którym los zwierząt nie jest obojętny. Przykładów na brak organizacji naszego państwa w tej i innych dziedzinach są setki jak nie tysiące. Sprawa weterynarzy. Proszę w godzinach nocnych gdy jest taka potrzeba uzyskać u nas wizytę. Graniczy z cudem. Mało razy jeździło się z porzuconymi zwierzakami do kliniki w Libercu (Czechy)??? I to niestety na własny koszt.A sprawa naszych dzieciaków w DT. Czy ktokolwiek dokłada się do ich utrzymania? Nasza władza ma to niestety głęboko gdzieś. Im zależy aby po ujawnieniu zwierzaka przekazywać go do schroniska. My tego nie robimy, bo zdajemy sobie sprawę, że zwierzęta w schroniskach cierpią. W miarę naszych możliwości wyrywamy również zwierzaki ze schronu znajdując im domki w kraju i za granicą. Naprawdę roboty jest co niemiara. Dochodzi nawet do tego, że po nocach policja albo straż miejska puka nam do drzwi. Krótko mówiąc...z pracy do pracy. Człowiek pada na pysk i jak widzi naszą szarą rzeczywistość i mądrali z wątku to szlag trafia.
-
[quote name='Asior']Majqa , masz jeszcze jakieś wątpliwości co do tego kto tu jest bardziej kulturalny?? nie wiem ile gość ma lat ale nawet jeśli ma ich trochę to nie daje mu to prawa wyśmiewania się z kobiet przechodzących menopauzę.. :roll: dno... dno i 7 m mułu :roll:[/QUOTE] Z nikogo się nie wyśmiewam kolego. Po drugie- pytasz o wiek. A lubisz młodszych czy dojrzalszych mężczyzn??:):):)
-
[quote name='ilon_n']Jak zrozumiałam ten pies nie jest na stałe trzymany na działce, zatem nie przywykł do działkowych warunków, nie jest 'zahartowany' jak inne zwierzęta żyjące na wolnej przestrzeni przez okrągły rok, więc wpada okresowo [B]w skrajne warunki egzystencji[/B], z którymi sobie nie radzi. I to jest znęcanie się. Na razie mamy na wątku dwie sprzeczne informacje o warunkach bytowych psa, obie niczym nie poparte. Prosiłam o materiał zdjęciowy bezpośrednio z rąk osób, które były oddelegowane do miejsca pobytu psa na interwencję (czyt. p.Sławek). Nadal go oczekuję, bo słowa nie są w tej sytuacji przekonujące.[/QUOTE] Proszę to powiedzieć prokuratorowi, a potem przekonać sędziego:) Powodzenia życzę:)
-
[quote name='BasiaD']To chyba Pan ma problemy.. Z pamięcią też..Wystarczy popatrzeć co już na tym wątku Pan powypisywał.. I jeszcze na dodatek przywołuje żonę na pomoc..Nie będę już z Panem rozmawiać, bo jak widać syty głodnego nigdy nie zrozumie..A poza tym to jest wątek pieska na działce a nie Pańskich frustracji...[/QUOTE] Widzę, że przechodzi Pani okres menopauzy:) Proszę się trzymać:)
-
[quote name='BasiaD']Iza ja myślę, że to nie chodzi o przepisy, tylko o ich interpretację..A rolą TOZ-u jest przecież pomaganie zwierzakom a nie sankcjonowanie barbarzyńskich warunków jakie im łaskawie fundują ich "właściciele". I przykre , że włąsnie taka osoba jak "PAN SŁAWEK" wypowiada się w taki sposób, bo namacalnie widać, że akurat pies to się tutaj w ogóle nie liczy...[/QUOTE] Proszę uzasadnić tezę, że pies to się tutaj w ogóle nie liczy:)
-
[quote name='BasiaD']Ja nie oceniam, bo przecież Państwa nie znam..To Pan swoimi wypowiedziami daje o sobie ( nic tutaj nie ma o Pańskiej żonie) świadectwo.. I prezentuje baaardzo wysoką kulturę wypowiedzi i polemiki..Brawo ![/QUOTE] Jak nie oceniam jak oceniam:):):) Po dwa- moje wypowiedzi zawierają tylko i wyłącznie stan faktyczny:) I widzę, że ma Pani problemy z oceną wypowiedzi tak samo jak z interpretacją obowiązujących przepisów:)
-
[quote name='BasiaD']Pokerku Pan Sławek już chyba uświadomił wszystkim jak odpowiedzielnie i skutecznie ratuje..Tylko jeszcze nie wiadomo co za tym stoi..Bogatynia to mała miejscowość...[/QUOTE] I jeszcze jedno Pani Basiu:) Proszę nie oceniać naszej (mojej i mojej żony) pracy na rzecz bezdomnych zwierząt. Nic Pani nie wie, więc proponuję lekko zamilknąć.
-
[quote name='ciekawa.swiata'][URL]http://www.toz.pl/akty_prawne/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf[/URL] Art. 7 3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.[/QUOTE] W tym konkretnym przypadku nie ma żadnego zagrożenia dla życia zwierzęcia:):):) Proponuję przepisać całą treść ustawy, będzie zabawniej:)
-
[quote name='BasiaD']I z przepisami chyba też nie jest za pan brat..chyba trzeba się będzie podokształcać ... co Panie Sławku??[/QUOTE] Proponuję zaprzestać wypisywania herezji, zakasać rękawy, wziąć się do konstruktywnej pracy. Nie wystarczy raz na tydzień pogłaskać na ulicy pieska czy kotka, w międzyczasie wkleić kilka bezsensownych postów uważając siebie za obrończynię zwierząt. To po raz. Po dwa- nie rozumiem po czym pani wnioskuje, że " i z przepisami chyba też nie jest za pan brat....." Pani trzeźwa?
-
[quote name='Asior']że co?? to nie do uwierzenia co tu się wypisuje.. Przecież w takie mrozy nawet jeśli ma budę nie powinien siedzieć na polu zwłaszcza jeśli powodem jest to że niby właściciel wyjeżdża i wtedy go tylko zostawia... Lepiej niech go odda do schroniska, tam przynajmniej będzie miał ciepełko.... MASZ 100% RACJI!!!!![/QUOTE] Nie na polu tylko przy budzie, która znajduje się przy altance działkowej. Dodatkowo facet umieścił ją pomiędzy deskami i belkami co daje dodatkową ochronę przed wiatrem. Ludzie....opanujcie się w końcu:)
-
[quote name='ciekawa.swiata'][URL]http://www.toz.pl/akty_prawne/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf[/URL] ze strony TOZu Rozdział 2 Zwierzęta domowe [B][SIZE="7"]Art. 9. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. 2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu. [/SIZE][/B][/QUOTE] Rozumiem, że w tym konkretnym przypadku: [B]buda nie daje schronienia i pies jest skrępowany, pozbawiony dostępu do wody, karmy i światła dziennego oraz możliwości swobodnej zmiany pozycji ciała, uwięź powoduje u niego urazy i cierpienia i nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu[/B]:)
-
[quote name='ilon_n']Witamy na dogo jak rozumiem 'legendarnego' już pana Sławka ;) Co do zarządzania swoim dobrem materialnym i dostępem do niego zgadzam się w pełni - "Ma takie prawo i cześć." Ale [B]nie ma prawa[/B] do znęcania się nad żywą istotą w postaci własnego psa i każdy inspektor toz doskonale o tym powinien wiedzieć. Jeśli zdecydował się kiedykolwiek na opiekę nad zwierzęciem, to musi wykazać się dojrzałością i odpowiedzialnością. Wyjazdy służbowe nie mogą być usprawiedliwieniem dla takiego traktowania psa. Są różne wyjścia, gdy przyjaciół i osób zaufanych brak, owszem płatne, ale skoro to wyjazdy służbowe, więc mniemam, że właściciela stać na opłatę opieki nad psem i zapewnienie przyzwoitych warunków bytowania zamiast fundować Mu cierpienie na działce w trzaskające mrozy!! W tym miejscu oczekuję wyjaśnień z niejako pierwszej ręki oraz fotografii z miejsca przetrzymywania psa, by rozwiać wszelkie wątpliwości co do warunków w jakich ten pies przebywa. W końcu inspektorzy z interwencji wracają ze stosowną dokumentacją pisemną i zdjęciową.[/QUOTE] Znęca się w jaki sposób?
-
[quote name='BasiaD']To po co mu pies?? Żeby go w zimę zamrozić na działce??[/QUOTE] Tak to już bywa, że niektórzy ludzie trzymają swoje zwierzątka w domu, a inni przy budach. Jaka jest różnica pomiędzy psiakiem na działce, a psiakiem w kojcu przy domu???? Zasadniczo chyba żadna. Podkreślam- pies ma budę i jest codziennie karmiony przez znajomych właściciela, dzisiaj po 19 zostaje zabrany z powrotem do domu. A to, że szczeka i wyje? No cóż, psy tak mają. Gdyby umiał miauczeć to by miauczał, a gdyby był baranem robił by o tak: beeeeeeeeeeeeeee:) Proponuję zamknąc ten frapujący wątek i traconą tu cenną energię wykorzystac tam gdzie faktycznie jest ona potrzebna.
-
[quote name='ciekawa.swiata']Jeśli dla adorowanej przez Ciebie Pani Beaty i jej Męża to są NORMALNE warunki, to ja Wam gratuluje poczucia humoru. Budy nie było, ale jak pojawił się wątek o pomoc to nagle jest. I to wyściełana, pewnie jeszcze z ogrzewaniem w środku. magdo z. nie wiem skąd Twoja walka o podważenie każdego słowa założyciela wątku, ale dla mnie również trzymanie psa na działce, podczas -17 st. mrozów nie jest rzeczą normalną i KŁÓCI się z ustawą o ochronie zwierząt. Jeżeli inspektorzy TOZu nie widzą w tym nic dziwnego, to jest to przerażające i na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad takim bezgranicznym zaufaniem. Sugerujesz, że osoba, która założyła wątek z prośbą o pomoc dla psa, który przebywa w tak fantastycznych warunkach miała w tym jakiś ukryty cel? Chyba nie ogarniam Twojego toku rozumowania. Skoro jesteś taka kul i masz TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKIE znajomości wszędzie, no i na dodatek wiesz lepiej jak działa Straż Miejska w Bogatyni niż jej rdzenni mieszkańcy, to może wyjaśnisz mi, dlaczego inspektorzy TOZu nie widzą w tej sytuacji nic dziwnego? Ja mam Alaskan Malamuta i w życiu bym go nie zostawiła samego na działce i to jeszcze na mrozie, a co dopiero kundelka? Nadal utrzymujesz, że wszystko jest fajnie? EDIT: Tak majka, piszą o tym samym psie. Tylko że jedni mają informację od kolegi koleżanki kolegi, a inni jeszcze dzisiaj rano widzieli tego psa jak skomlał bezradnie siedząc na mrozie. Wy naprawdę jesteście tutaj, żeby pomagać zwierzętom? Bo ja już się czuję zniechęcona.[/QUOTE] Trzymanie zwierzęcia na działce, podwórku, otwartym terenie, kojcu (jak zwał tak zwał) przy mrozie kłóci się z ustawą o ochronie zwierząt? To chyba jakieś żarty:)
-
[quote name='BasiaD']Nie rozumiem co stoi na przeszkodzie żeby pies w czasie nieobecności Pana był dokarmiany w domu..Ja też mam 2 koty i mieszkam sama, jakoś jak wyjeżdżam to ich nigdzie nie wywoże z domu tylko proszę przyjaciól żeby do nich przychodzili i przychodzą 2 razy dziennie,,,[/QUOTE] Może facet nie ma przyjaciół tylko znajomych. Może trzyma pośrodku pokoju dwa tysiące osiemset pięćdziesiąt siedem sztabek czystego złota, tudzież obawia się, że obca osoba lustrując jego mieszkanie ujawni jego preferencje seksualne albo kontakty z kosmitami- nie wnikam. Ma takie prawo i cześć.