Mam wieści od Muńka! :)
"Droga Marzeno!
W nowym domu jest po prostu cudownie! Moja pani jest kochana i cierpliwa, czyta nawet jakieś książki, żeby lepiej mnie zrozumieć i wiedzieć, jak się ze mną komunikować - muszę przyznać, że robi postępy ;) Nareszcie mam własny cichy kącik i już 4 razy byłem u weterynarza - bardzo się o mnie troszczą. Moje ucho zostało ładnie oczyszczone i goi się. Zostałem też odrobaczony i mam obróżkę przeciw kleszczom. W domu jest bardzo fajnie, tylko że czasem nie jestem w centrum uwagi, bo jest tu jeszcze kot Dyzio, ale w sumie spoko z niego ziom. Nie żebyśmy się uwielbiali, ale to zawsze jakieś towarzystwo jak pani wychodzi. Ale ja jej nie pozwalam na razie za często wychodzić - bardzo jej pilnuję i wszędzie za nią chodzę, chociaż ostatnio już odpuściłem sobie pilnowanie jej w łazience, bo skumałem, że nie ma jak stamtąd uciec więc luz ;) trochę się boję odkurzacza i sporo szczekam - sam się zdziwiłem, że potrafię ;) no i jak długo jesteśmy z Dyziem sami to się czasem trochę denerwuję i drapię drzwi, ale zauważyłem, że pani za tym nie przepada, więc staram się to ograniczać ;) Ogólnie jest świetnie - nareszcie mam kogoś, kogo mogę kochać i uwielbiać i odwdzięczyć się no mój psi sposób za to, że zabrano mnie z tego strasznego boksu! Bardzo się staram i mam nadzieję, że będę wystarczająco grzeczny, żeby mnie już nigdy nie oddali!
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Muniek."
PS. Właścicielka Muńka też jest zadowolona ;)