Jump to content
Dogomania

evelin2828

Members
  • Posts

    16
  • Joined

  • Last visited

evelin2828's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dowiedziałam się, że właściciel psa ma dorosłą (ale jeszcze młodziutką, bezdzietną itd) córkę. Mieszka tutaj, na miejscu. Więc nikt mi nie powie, że ten facet "nie ma kolegów" i nie byłoby komu karmić psa w domu. JEŚLI SOBIE NIE RADZĄ TO TYLKO Z BRAKU CHĘCI I LENISTWA!!
  2. Ze względu na dużą poprawę termiczną (już jest w plusie) mam ten komfort, że mogę poczekać na działanie miejscowych służb, ale uruchomionych od innej strony. Jeśli to nie przyniesie rezultatów zgłoszę się do powyższych.
  3. Nie ma co się zastanawiać tylko trzeba robić uprawnienia, żeby się uniezależnić od takich domorosłych "pomagaczy", jak co niektórzy.
  4. Znam to miasteczko od podszewki. I nie boję się Sławka i jego ciętego języka. Szkoda tylko, że wcześniej Mu zaufałam... Cóż. Nie doczekałam się pomocy. I ja też nie jestem tak całkiem bezbronna;) Dlatego nie odpuszczam...
  5. [quote name='irenaka']A będziesz mogła dzisiaj sprawdzić jaka jest sytuacja? Czy pies tam nadal jest? Tak. Sprawdzę to.
  6. To miasteczko na tyle niewielkie, że każdy ma kogoś ważnego w rodzinie/w gronie przyjaciół/we władzach... I dzięki temu pies nadal cierpi...
  7. ...a właściciel psa chyba jest marynarzem...:-] ciągle go nie ma . A tak poważnie nie wiem czym się zawodowo zajmuje. Ale najwyraźniej ma jakieś plecy, skoro wszyscy mu tak pobłażają...
  8. Pies był tam wczoraj wieczorem , mimo że podobno o 19-stej ( jak pisała magda z.) właściciel miał wrócić do domu i zabrać psinę z dworu.Dziś nie miałam możliwości sprawdzić, bo jestem w pracy. Szczęście w nieszczęściu, że mróz zelżał. Tak....dwa w jednym...
  9. Zawiadomiona była Policja, SM i TOZ. Jak widać bez skutku. Pies został nakarmiony. Raz. Ponieważ zabroniono tego robić. Prezes działek nie zezwala na wchodzenie na teren czyjegoś ogródka działkowego. Mądralo- Nie mogę siedzieć przed komputerem tak często jak Ty , bo mam zajęcie (4 SZCZĘŚLIWE, ZDROWE, NAKARMIONE przybłędy w domu) , więc masz okazję się nade mną pastwić. Zajmij się czymś konkretnym, zamiast robić z siebie guru na forum.
  10. Żebyś się nie zdziwiła. W nosie mam taką pomoc i zajmę się tym sama. Sławek B. nie jest jedynym inspektorem TOZ'u na DŚ i nie jedynym policjantem...
  11. Ja wiem kto jest właścicielem. Mieszka na osiedlu i NIE JEST POWODZIANINEM. Pana Sławka rozumiem. Z różnych względów musi działać w zgodzie z prawem. Ja nie musiałam. Wzięłabym za to pełną odpowiedzialność. Nie zależy mi na ludzkich opiniach, tylko na życiu tego rudego biedaka. A p. Sławka też znam i uważam, że robi dużo dobrego. Skoro sama Mu zgłosiłam sprawę to chyba również Mu ufam. W tym momencie kończę tę nierówną walkę. A magda z. może powinna najpierw zobaczyć tego psa, bo przed komputerem każdy potrafi dobrze radzić.Kończę wątek, bo powyższa pani więcej zrobiła zamieszania, niż pomogła. Ale sprawie będę się nadal przyglądać. Czasem TVN jest najlepszym przyjacielem... Dziękuję za odzew i wsparcie!
  12. Znam p. Sławka i wiem, że gdyby mógł to by coś zrobił. Ale nie bądźmy śmieszni. Pies na duże mrozy jest zabierany? Sprecyzujmy więc "duże mrozy". ZAZNACZAM, ŻE MIESZKAM TU NA STAŁE I CHODZĘ TAM NA CODZIENNE SPACERY Z PSAMI. Czy to zatem tylko złudzenie optyczne, że pies stoi tam i wyje przy - 17?? A akurat o policjancie, który tam był mogę powiedzieć znacznie więcej. ON NAWET TEGO PSA NIE MÓGŁ ODNALEŹĆ, a widać go i słychać ze ścieżki rowerowej obok. Byłam tam przed i po wizycie policjanta. Pies jak wył tak wył...
  13. Otóż do P. Beaty nie dzwoniłam ,bo kilkakrotnie rozmawiłam z p. Sławkiem, jej mężem. Był na miejscu i widział sytuację. To ja zgłosiłam temu Panu powyższą sprawę. Przechodzę tam codziennie i od zawodzenia psiaka serce się kraje. W takim mrozie miski z jedzeniem A PRZEDE WSZYSTKIM z wodą, zwyczajnie zamarzają. I o ile jeść może nawet raz dziennie, o tyle wiadomo, że dostęp do wody (nie do lodu...) musi być stały. Nic mi nie wiadomo o grzałce w misce... Jeśli zatem pies ma dobre warunki , jak stwierdzono, to mam tylko jedną wątpliwość... Od kiedy to na terenie ogródków działkowych wolno trzymać zwierzęta? Bo nawet bezpańskie koty kazano "usunąć" z tego miejsca.
  14. Dzięki za wskazówki. Edytowałam 1 post. POMOCYYY :(
×
×
  • Create New...