witam.
mój szczeniak ma 2 i pół miesiąca. jego matka była husky z wilczurem a ojciec rodowity alaskan malamut. owszem, szczeniaczek jest śliczny, słodki i cudowny, ale mam z nim pewne problemy.
po pierwsze : gdy przychodzę ze szkoły Nero się na mnie rzuca ( to jest jeszcze ok, bo normalne że się cieszy ) zaczyna mnie lizać, ale pozniej zaczyna gryźć :/ nie jest to przyjemne bo ma już dosyc ostre kły.
próbowałam juz piszczeć, skamleć, mówić "ała" , " itd ale niestety nic nie pomogło. nawet gdy odwracałam jego uwagę jakąs zabawką, na chwile się odwraca, przynosi zabawkę, kładzie mi się koło nóg i udaje że gryzie zabawkę a tak naprawdę podgryza mi kapcia.
po drugie : zjada pudełka, gazety, śmieci, i wszystko co znajdzie na swojej drodze, gdy mówie " zostaw " , albo " puść " czy cos w tym rodzaju nic nie pomaga . oczywiscie staram się zmieniać ton głosu. ( ostatnio nawet zaczął lizać komputer )
po trzecie : załatwia sie nie tam gdzie trzeba. ma rozstawione szmaty w dwóch miejscach w pokoju, zawsze gdy zaczyna sikać przenosze go tam i mowie że tam sie załatwia, ale on i tak robi swoje.
jak juz wymieniłam jego wszystkie (chyba) wady to musze sie pochwalić że umie robić siad, leżeć, łapa [IMG]http://forum.twoj-pies.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] taki mały a taki zdolny hehe [IMG]http://forum.twoj-pies.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] dlatego uwazam ze jak potrafił sie tego nauczyć to innych rzeczy tez bedzie umiał tz. gryzienie.
bede wdzieczna za pomoc [IMG]http://forum.twoj-pies.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG]