grzechy Lisi:
-wyrywanie pożywienia dziecku z rąk
-sikanie na dywanie (pranie nie pomogło, muszę zakupić urine off albo nowy dywan)
-porywanie części garderoby, np. skarpetek i rozwlekanie ich po domu
-wyjadanie kotu z miski (mimo, ze miska stoi na wąziutkim parapecie)
-grzebanie w kociej kuwecie (nie wiem jak ukrócić ten proceder...dlaczego pies zjada kocie kupy???)
W ogóle jest przesłodka, przytulasta-miziasta, sama pod ręce się pcha,
ganiają z Daszką jak dzikie, gryzą, szamoczą, potem zasypiają w czułych objęciach...