Martens bardzo dziękuję za wskazówki. Problemu z kundelkiem nie mamy żadnych, jest dobrze wychowany, posłuszny ale uwielbia ze wzajmnością mojego tatę. Muszę jeszcze powiedzieć o labradorze. Otóż nie mogliśmy przygotować kundelka na przyjście Nowego, ze względu na to iż Fuks przybłąkał się do nas. Po zrobieniu wywiadu środowiskowego okazało się, ze został wyrzucony z samochodu, czego efektem Fuks kuleje na tylnią łapę. Ludzie mówili nam że biedak włóczył się kilka miesięcy po wsi, bardzo czesto widziano go blisko szkoły podstawowej, odprowadzał dzieci do domu. Był wychudzony, żebra bardzo widoczne. Mimo wszystko bardzo zadbany piesek, radosny, zęby piękne, o dziwo bez pcheł, troszkę zakurzony. Nienawidze ludzi, którzy w ten sposób postępują nie tylko z pieskami. Po co w ogóle decydują się na zwierzaki ;/ Zwierze dorasta, zainteresowanie maleje to trzeba się problemu pozbyć w bestialski sposób ;/ Ech szkoda słów !!!